sobota, 5 czerwca 2021

Der Durchbruch am Narew - część 5: Rosyjski kontratak nad Narwią

 

Der Durchbruch am Narew

(Juli-August 1915).

Autor: Gustav Meyer, Oberstleutnant w stanie spoczynku

Opracowanie i tłumaczenie: Jacek Czaplicki

 

20 lipca 1915 roku

Tego dnia Grupa Armii Gallwitz toczyła ciężkie walki. Na początku to Niemcy byli stroną atakującą. Na rozkaz Naczelnego Dowództwa XIII. Korpusu, artyleria udostępniona tej formacji w celu zniszczenia wysuniętych linii obrony i głównych umocnień Różana, została rozstawiona na pozycjach. O świcie 20 lipca wszystkie baterie równocześnie rozpoczęły ostrzał. Ostrzał artyleryjski z pozycji 26. Dywizji Piechoty skupiono na umocnieniach znajdujących się na wzgórzu 118 (około 2 km na południe od Różana), okopach ciągnących się aż do wzgórza 132 (na szosie Pułtusk-Różan) oraz na tym wysokim dobrze umocnionym wzgórzu.

Pozycje wroga wydawały się martwe, rosyjska artyleria również nie odpowiadała, tak że zaczęto się zastanawiać, czy aby Rosjanie nie opuścili umocnień. Po półgodzinnym skutecznym ostrzale artyleryjskim w godzinach 7:00-7:30, Generalleutnant Wilhelm Herzog von Urach zameldował, że obserwatorzy informują o bardzo dobrych wynikach ostrzału na wzgórze 132 i że dywizja chce ruszyć do szturmu na tę pozycję siłami, które w danym momencie ma w tym rejonie. Natychmiast uzyskał na to zgodę Naczelnego Dowództwa.

Od godziny 7:45 do 8:00 rano wznowiono ostrzał artyleryjski, tym razem bardziej intensywny. Punktualnie o godzinie 8:00 ogień artyleryjski został przesunięty na tyły wroga, a piechota rozpoczęła atak z pozycji szturmowej oddalonej o 300 m od umocnień wroga.

O godzinie 8:30 rano, oddziały dowodzone przez Majora Sprössera ze 125. Regimentu, czyli kompania z Regimentu Piechoty Alt-Württemberg (nr 121) i dwie kompanie II. Batalionu Regimentu Piechoty Cesarza Fryderyka Króla Prus (nr 125), wspierane przez 1. i 5. Kompanię Pionierów Wirtemberskich (nr 13), zajęły ufortyfikowane, niezwykle ważne wzgórze.

Przyprowadzono około 600 jeńców. Dzięki tej dużej liczbie jeńców stało się jasne, jak dużymi siłami nieprzyjaciel obsadził swoje pozycje i że cisza z ich strony podczas ostrzału miała zmylić Niemców. Mimo to, o godzinie 9:30, 5. i 8. Kompania ze 121. Regimentu zajęły trzy kolejne umocnione stanowiska na południe od drogi.

Wkrótce potem wszystkie wysunięte pozycje znajdujące się na północ i południe od szosy zostały oczyszczone z nieprzyjaciela. 121. Regiment Piechoty chciał natychmiast ruszyć do przodu i zdobyć główne pozycje wroga. Zabronił tego jednak dowódca dywizji, gdyż w międzyczasie rozpoczęły się silne kontrataki na wzgórze 132 znajdujące się na północ od drogi, tak że znajdujące się tam oddziały znalazły się w trudnym położeniu.

Stopniowo sytuacja stawała się coraz bardziej klarowna, a mianowicie wiadomo już było, że te kontrataki, to był północny skraj dużej rosyjskiej operacji zaczepnej, która jest prowadzona w rejonie od Pułtuska do Różana. Aby odeprzeć natarcia wroga, należało przesunąć dostępne rezerwy XIII. Korpusu na południowe skrzydło; a dywizje stacjonujące przed pozycjami Różana dostały zadanie by związać nieprzyjaciela znajdującego się przed nimi i dalej przygotowywać się do ataku na Różan.

Podczas gdy około godziny 10:00 rano drugi duży atak z północnego wschodu na Wirtemberczyków, którzy ostrzeliwani dodatkowo przez ciężką artylerię wroga bronili się na wzgórzu 132, został rozbity i odparty przez nieustraszonych obrońców.

Dalej na południe duża operacja zaczepna Rosjan rozwijała się coraz bardziej. Słabsze zgrupowania rosyjskie przeprawiły się przez Narew niedaleko pod wsią Zambski, na południe od wsi Sielc Stary, Orłowo, pod wsią Ostrykół i Brzóze-Duże, silniejsze oddziały przeprawiły się pod wsią Dzbądz (osiem batalionów) oraz po pięciu mostach między tą wsią a Różanem. Wkrótce potem, około południa, Rosjanie wyruszyli z Pułtuska na północ i zaatakowali 50. Rezerwową Dywizję i 1. Rezerwową Dywizję Gwardii. Cała operacja rosyjska była dobrze zaplanowana, gdyż w przypadku powodzenia ataku, dwie dywizje (36., 35.) stojące pomiędzy dwoma przyczółkami zostałyby otoczone i znalazłyby się w niebezpieczeństwie. Krwawe walki w niektórych miejscach trwały przez cały dzień.

Szczególnie ciężkie walki miały miejsce na południe od Różana. Rosyjskie natarcie wdarło się między skrajne skrzydła 35. i 26. Dywizji Piechoty, w miejscu gdzie na styku tych dywizji prawie nie było niemieckich oddziałów. Gdyby planowe przez Rosjan przełamanie udało się w tym miejscu, Dywizja Huhna, której wszystkie siły stały nad Narwią, frontem na południe a jej oddziały rozpoznawały rzekę pod kątem możliwej przeprawy, znalazłaby się w poważnym zagrożeniu. Na szczęście jednak 36. Dywizja Piechoty nacierała już wszystkimi siłami na wieś Chrzczony. Generał von Pannewitz, po naradzie w dniu poprzednim w Naczelnym Dowództwie Armii, 19-go lipca, postanowił pozwolić korpusowi przekroczyć Narew dwoma kolumnami powyżej wsi Bindużka. W dotychczasowym rejonie stacjonowania 36. Dywizji, między ujściem rzeki Orzyc a Bindużką, pozostał jedynie 5. Regiment Grenadierów z 209. Plutonem Polowych Karabinów Maszynowych, 4. Szwadron z 5. Regimentu Huzarów i I. Dywizjon z 72. Regimentu Artylerii Polowej.

Zanim jednak oddziały 36. Dywizji Piechoty dotarły na miejsce, 35. Dywizja wysłała 141. Regiment Piechoty pod dowództwem Obersta von Steinkellera, wzmocniony przez II. Batalion/176. Regimentu Piechoty, 4. Regiment Strzelców Konnych oraz I. Dywizjon z 71. Regimentu Artylerii Polowej, na południową flankę nieprzyjaciela, który przeprawił się pod wsią Dzbądz, aby zatrzymać te oddziały. Znajdujące się na pierwszej linii oddziały 26. Dywizji stojącej pod wsiami Napiórki i Pruszki stawiały bohaterski opór naporowi wroga. Oddziały te podlegały dowództwu 35. Dywizji Piechoty.

Przeciwnik, czyli oddziały rosyjskiej 33. i 44. Dywizji z 21. Korpusu, zostały odepchnięte i w tym momencie musiały zaprzestać ataków. Około godziny 14:00 pod Napiórkami dało się odczuć interwencję idących z odsieczą sporych sił niemieckiej 36. Dywizji. Rosjanie nie byli w stanie oprzeć się atakom z kilku stron. Pokonani, około godziny 18:00 zaczęli ustępować i wycofywać się za Narew, tak że już nie trzeba było rzucać do walki batalionów pospiesznie ściągniętych z XIII. Korpusu.

Podczas gdy w tym rejonie wojska niemieckie napierały już w kierunku rzeki, pod Pułtuskiem również sytuacja stawała się coraz bardziej korzystna. 1. Rezerwowa Dywizja Gwardii zaciekle atakowana przez 40. Dywizję rosyjskiego 4. Korpusu, została zmuszona do porzucenia wsi Boby. Dopiero około 17:30, 1. Rezerwowy Regiment Gwardii odbił wieś w starciu z atakującymi ich Kozakami.

50. Rezerwowa Dywizja musiała odpierać ciągłe ataki, w których Rosjanie wysyłali nawet po sześć szeregów na raz. Przy ciężkich stratach na ogół udawało się im utrzymać pozycje, a wieczorem nawet z powodzeniem udało się oddziałom dywizji zaatakować.

Jedynym co osiągnęli Rosjanie w tej brawurowej operacji była krwawa klęska. Sytuacja na froncie została przywrócona. W godzinach popołudniowych Naczelne Dowództwo Armii otrzymało jednak meldunki lotnicze, że w okolicach Ostrowi Mazowieckiej i na południowym zachodzie zostały wyładowane nowe oddziały rosyjskie, które zdążają na południowy front XVII. Korpusu. Generał von Gallwitz wydał rozkaz:

XVII. Korpus do rana 21-go lipca przerzuci dywizję na odcinek Narwi w rejonie wsi Zambski – Gostkowo – Sokołowo, a XI. Korpus przemieści do Szelkowa oddziały 38. Dywizji Piechoty, które nie znajdują się na pierwszej linii. Tam też 21-go o godzinie 4:00 ma wyruszyć mieszana brygada gwardyjsko-kawaleryjska, ściągnięta z rejonu wsi Szyszki z 14. Dywizji Landwehry XVII. Korpusu Rezerwowego. Mieszana brygada gwardyjsko-kawaleryjska składała się z Regimentu Huzarów Lejb-Gwardii, 2. Regimentu Ułanów Gwardii i 3. Regimentu Huzarów.

2. Regiment Ułanów Gwardii nad Narwią. Lato 1915.

 

XVII. Korpus Rezerwowy musi zrezygnować z planowanego przez swojego naczelnego dowódcę w najbliższych dniach frontalnego ataku na Nowogeorgiewsk [Modlin] i jak najszybciej zebrać 86. Dywizję Landwehry (Breugel) do użycia jej dalej na wschód w rejonie wsi Garnowo.

Na lewym skrzydle Grupy Armii, I. Korpus miał pozorować ataki na i pod Ostrołęką, ale główne siły ma mieć przygotowane w rejonie ujścia rzeki Róż, do ewentualnego ich użycia. I. Korpusowi podporządkowano 83. Dywizję Piechoty, która 20 lipca przybyła z Willenbergu [Wielbark].

Zgodnie z tymi instrukcjami dowódca XVII. Korpusu ponownie skierował 36. Dywizję w kierunku zachodnim na jej dawny odcinek nad Narwią. Lewe skrzydło 35. Dywizji zostało w nocy cofnięte na linię Bindużka – Napiórki – Pruszki, gdzie oddziały okopały się.

20 lipca 1915 r. o godzinie 9:00, 38. Dywizja Piechoty została zluzowana w pozycji pod Szyszkami. Przymaszerowała w rejon na południowy zachód od Karniewa i ustawiła się za dywizją von Wernitza, frontem na południe, gdy około godziny 22:00 dotarł do niej rozkaz marszu na Szelków. Krótko po północy dywizja znowu więc była w ruchu, by w strugach deszczu, po bardzo uciążliwym marszu, dotrzeć do celu około godziny 4:30 rano 21-go lipca.

Różan i wzgórze 132

 

 

21 lipca 1915 roku

Dywizja von Wernitza wraz z Brygadą Kawalerii Gwardii pozostała na razie do dyspozycji Naczelnego Dowództwa. Ich interwencja nie była już konieczna, gdyż nieprzyjaciel, który w akcji zaczepnej poprzedniego dnia poniósł druzgoczącą porażkę, nie ponowił natarcia. Wróg wycofał się do swoich fortyfikacji na tym brzegu i za Narew. Jedynie jeszcze między Bindużką a Różanem czuł się na tyle mocno, że trzymał swoje oddziały w rejonie skąd wycofano 35. Dywizję Piechoty. Nie wchodził jednak w kontakt bojowy z naszą piechotą.

Korpus Plüskowa odłożył zaplanowane na 21 lipca 1915 r. uderzenie na północno-zachodnie umocnienia Pułtuska. Miało się ono odbyć 23 lipca wraz z planowanym atakiem na północną część umocnień. Do tego czasu miano w tym rejonie rozmieścić nowo przybyłe jednostki w miejsce wycofanej 38. Dywizji Piechoty. Generał von Gallwitz zarządził następujące zmiany w strukturze dowodzenia i przydziałach sektorów oraz rozmieszczeniu oddziałów:

Korpus Dickhutha i 14. Dywizja Landwehry, która wcześniej podlegała XVII. Korpusowi Rezerwowemu, przeszły pod zwierzchnictwo dotychczasowego dowódcy III. Korpusu Rezerwowego Generała Piechoty von Beselera, który przybył do Płońska z 9. Armii. Ten ostatni, na rozkaz Naczelnego Dowódcy Frontu Wschodniego, miał objąć naczelne dowództwo nad siłami znajdującymi się pod Nowogieorgiewskiem [Modlinem]. Grupa Beselera, która pozostawała pod dowództwem Generała von Gallwitza, miała przede wszystkim ostatecznie zamknąć twierdzę od Wisły do drogi Nasielsk – Klukowo.

Naczelne dowództwo nad XVII. Korpusem Rezerwowym wraz z 85. Dywizją Landwehry tego korpusu oraz Brygadą Pfeil zostało oddane w ręce Generała von Plüskowa na czas wykonania jego zadania w działaniach pod Pułtuskiem.

38. Dywizja Piechoty i Brygada Kawalerii Gwardii pozostały na razie jako rezerwy armii na tyłach prawego skrzydła XVII. Korpusu. Należało się jednak spodziewać, że zostaną one podporządkowane temu korpusowi podczas przeprawy przez Narew.

XVII. Korpus miał poczynić przygotowania, by nocą 22/23 lipca lub o świcie 23 lipca wymusić przeprawę przez Narew. Miało się to odbyć w dwóch punktach na odcinku rzeki Zambski – Bindużka.

Tak więc XIII. Korpus otrzymał rozkazy, że bez względu na toczone walki w rejonie, musi koniecznie i szybko opuścić swoje pozycje pod Różanem, aby skierować wszystkie siły na planowane miejsca przeprawy. XVII. Korpus miał przejąć wszystkie dotychczasowe pozycje Korpusu Wattera pod Napiórkami i na południe od tego rejonu, podczas gdy I. Korpus miał rozciągnąć swój sektor na prawo, aż do linii: ujście rzeki Róż – Sieluń – Rupin.

Dzień 21 lipca został wykorzystany przez Korpus Wattera do wykonania nowych rozkazów, przemieszczenia jednostek i poczynienia ostatecznych przygotowań.

Przybyły moździerze oblężnicze 30,5 cm i 42 cm. 22 lipca miały rozpocząć zmasowany ostrzał artyleryjski na Różan. 4. Dywizja Piechoty Gwardii planowała szturm Różana 22 lipca, pozostałe dwie dywizje dopiero na 23 lipca.

Sztab Brygady podczas walk. Zdjęcie zrobiono w rejonie Różana.

 

I. Korpus otrzymał rozkaz od Generała von Gallwitza, aby 23 lipca przeprawić się przez Narew na odcinku między ujściem rzeki Róż a Kamianką, ale również by utrzymywać główne siły na prawym skrzydle, w celu ścisłego kontaktu z XIII. Korpusem. W tym celu Generał von Eben skierował 83. Dywizję Piechoty, która była jeszcze w trakcie marszu, na prawe skrzydło swojego korpusu. 22 lipca dywizja ta dotarła w rejon Glinki – Chełchy i wzmocniła tamtejsza brygadę na linii frontu. Na pozostałym odcinku Korpus kontynuował rozpoznanie, przygotowania do forsowania Narwi i operację pozorowania przepraw w innych punktach w celu zmylenia wroga. Na południe od Ostrołęki, często sprawdzony w walkach 33. Regiment Fizylierów Graf Roon atakował silnie bronioną wyspę na Narwi położoną niedaleko wsi Kordowo.

Wyspa na Narwi pod wsią Kordowo. Obecnie zakole rzeki

 

Wszystkie doniesienia wskazywały, że Rosjanie po swoich niepowodzeniach 20 lipca, byli zdecydowani bronić przed Grupą Armii Gallwitz za wszelką cenę umocnionej linii Narwi wraz z przyczółkami.

Krótki przegląd walk i ruchów Grupy Armii Gallwitz od 13 do 20 lipca pokazuje nadzwyczajne sukcesy, jakie wówczas osiągnięto.

Jak fala sztormowa, jak fala która przerwała tamę, natarcie niemieckie płynie w kierunku Narwi, spychając i rozbijając wszystko. Oddziały w swym żywiołowym pędzie dokonują więcej, niż dowództwo się spodziewało lub nakazywało w rozkazach. Nic nie może przeszkodzić ich pędowi, wał czy rów, żadna przeszkoda, żaden opór ze strony wroga. Dzień po dniu nacierają, w nocy krótka drzemka w kontakcie bojowym z wrogiem, karabinem w ręku z pierwszym promieniem światła nowego dnia ruszają do nowych walk i mozolnych marszów, przy nieuniknionych w takim zwycięskim biegu, nieregularnych racjach żywnościowych i chorobach jelit. Sztywne kajdany wojny pozycyjnej na froncie zostają zrzucone potężnym pchnięciem, a jego żelazne ogniwa rozerwane przez spętanego artystę.

To, co wróg mozolnie zbudował w ciągu czterech miesięcy i z największym nakładem środków, te wszystkie umocnienia w postaci wałów i okopów, zostają zniszczone w ciągu kilku dni. Jego podstawowe oddziały, dywizje syberyjskie, cieszące się opinią szczególnie walecznych, zostają rozstrzelane, rozerwane na strzępy, ranne lub wzięte do niewoli.

Oddziały walczą skutecznie, lekka i ciężka artyleria celnym ostrzałem zatrzymuje garnizony wroga na ich umocnieniach lub je niszczy. Gdy tylko wróg postanowił ponownie stawiać opór na kolejnej linii, czekało go nowe natarcie ze strony Niemców. Pionierzy idący na czele piechoty wysadzają przeszkody, usuwają je nożycami do drutu lub stawiają lekkie konstrukcje do ich pokonania. Wtedy kawaleria może przejąć zadania zwiadowcze, a piechota musi wziąć się do pracy nad wrogiem i pomimo całego wsparcia oraz przygotowania natarcia przez pozostałe oddziały, ostatecznie to oni, często krwawo, przypieczętują atak. Doskonały, podnoszący na duchu obraz wszechogarniającej woli zwycięstwa, prawdziwego ducha koleżeństwa, niemieckiej lojalności między dowódcą a oddziałem. Niezliczone są przykłady, które można by przytoczyć dla pokazania niezłomnego ducha walki wszystkich oddziałów.

17-go po południu nie powiodło się wyprowadzone na szerokim froncie i silne natarcie Rosjan na prawą flankę 1. Rezerwowej Dywizji Gwardii. Bez wystarczającego przygotowania artyleryjskiego, rosyjska piechota pędziła po śmierć i wkrótce utworzyła wielkie pole trupów. Załamani żołnierze licznie poddają się, liczba jeńców do wieczora 19-go wzrasta do 110 oficerów, 28760 żołnierzy. Liczba zabitych jest ogromna. W ręce zwycięzców wpadło 14 dział, w tym 2 ciężkie, 56 karabinów maszynowych, 6 moździerzy, 21 wozów amunicyjnych, liczne kuchnie polowe, samochody i wiele innego sprzętu wojennego wszelkiego rodzaju.

Niemieckie zgrupowanie w dniach 13-20 lipca 1915 r. poniosło następujące straty:

 

 

Polegli

Ranni

Zaginieni

 

Oficerowie

Żołnierze

Oficerowie

Żołnierze

 

Straty XI. Korpusu

34

886

79

4085

304

Straty XVII. Korpusu

11

743

43

3858

35

Straty XIII. Korpusu

29

707

79

2978

447

Razem

74

2336

201

10921

786

 

Dowództwo armii rosyjskiej szybko dostrzegło niebezpieczeństwo wynikłe z przerwania ich północnego frontu. Trzeba więc docenić to, co zrobili, by się bronić i szybkość z jaką ściągnęli posiłki. Początkowo były one jednak zbyt małe, nie mogły przywrócić dawnej linii frontu, nie mogły wzmocnić linii obrony oraz nie mogły powstrzymać natarcia. Po przełamaniu frontu konieczne było utrzymanie nowej linii obrony do czasu nadejścia wystarczających posiłków dla osłony flanki armii rosyjskiej walczącej w Polsce. Do tego celu doskonale nadawały się fortyfikacje Pułtuska i Różana oraz rzeka Narew.

Jednak strona niemiecka również miała jeden kłopot: zużyto duże ilości amunicji artyleryjskiej i były trudności z jej dostarczeniem na czas po złych lokalnych drogach. Od przezwyciężenia tych trudności zasadniczo zależał dalszy przebieg natarcia Grupy Armii Gallwitz.

 

 

 Link do 1 części  Der Durchbruch am Narew

 Link do 2 części  Der Durchbruch am Narew

 Link do 3 części  Der Durchbruch am Narew

 Link do 4 części  Der Durchbruch am Narew

środa, 2 czerwca 2021

Der Durchbruch am Narew - część 4: Krzyżewskie Góry i podejście nad Narew

 

Der Durchbruch am Narew

(Juli-August 1915).

Autor: Gustav Meyer, Oberstleutnant w stanie spoczynku

Opracowanie i tłumaczenie: Jacek Czaplicki

 

17 lipca 1915 roku.

W tym momencie sytuacja wyjaśniła się bardzo szybko. We wczesnych godzinach rannych, pod naporem dywizji posuwających się z obu stron rzeki Orzyc, Rosjanie bez walki opuścili Krasnosielc. Kontynuowali i rozpoczęli również odwrót na innych odcinkach frontu, gdzie do tej pory stawiali opór. Choć gdzieniegdzie na początku dochodziło do walk i potyczek ze strażą tylną wojsk rosyjskich, to droga do Narwi wydawała się być wszędzie wolna.

Po zapoznaniu się z sytuacją, już o godzinie 8:00 rano Naczelny Sztab Generała von Gallwitza przygotował rozkaz dla poszczególnych dowódców korpusów. Prawe skrzydło armii - Korpus Dickhutha i XVII. Korpus Rezerwowy - miały zamknąć twierdzę Nowogeorgiewsk [Modlin] od zachodu, północnego zachodu i północy, od Wisły do wsi Szyszki znajdującej się na wschód od linii kolejowej ciągnącej się z Ciechanowa. XI. Korpus, któremu podporządkowano 1. Rezerwową Dywizję Gwardii, miał zaatakować północny skraj Pułtuska. XVII. Korpus miał zająć rejon Szelkowa i zbadać możliwości przeprawy przez Narew między Pułtuskiem a Różanem, na odcinku rzeki płynącej ze wschodu na zachód między wsiami Gnojno i Ostrykół. XIII. Korpus po osiągnięciu najpierw linii wsi Las – Lipniki i rejonu 3 km na południe od wsi Mamino miał zaatakować wysunięte punkty obrony Różana od północnego zachodu. Następnie miał zbadać możliwości przeprawy przez Narew między Ostrykołem a ujściem rzeki Róż. Dywizja Falka miała wrócić w skład I. Korpusu, który miał zamknąć swym lewym skrzydłem Ostrołękę między dolną częścią Narwi a rzeką Rozogą, a prawym skrzydłem wziąć udział w ataku w kierunku rzeki Narew w rejonie na północ od Różana.

W ciągu dnia Korpusowi Dickhutha i XVII. Korpusowi Rezerwowemu Generała Surena udało się zająć tymczasowe pozycje oblężnicze przed Nowogeorgiewskiem. Prawe skrzydło korpusu Plüskowa wyszło na linię Szyszki – Osiek Górny, rozpoczęło rozpoznanie zewnętrznej linii obrony Pułtuska. Lewe skrzydło korpusu podeszło pod Karniewo, gdzie nieprzyjaciel ponownie zaczął stawiać opór. Wróg zajął w tym rejonie ufortyfikowane pozycje opierając się o rzekę Węgierka pod wsią Młodzianowo. Przed tą linią, która nie była jeszcze w pełni rozpoznana, okopały się z początku trzy dywizje XVII. Korpusu.

 

 

Do godziny 15:00 dwie linie okopów nieprzyjaciela zostały przełamane przez 36. i 35. Dywizje Piechoty. Nieprzyjaciel, energicznie ścigany, wycofał się przez Maków, który został zajęty przez oddziały Generalleutnanta von Heinecciusa. Masowe kontrataki nowo przybyłych posiłków rosyjskich nie mogły już zmienić tej sytuacji. Większe sukcesy wróg odniósł w walkach z oddziałami 1. Rezerwowej Dywizji Gwardii i 50. Rezerwowej Dywizji. Tej ostatniej dywizji dopiero wieczorem udało się odbić Karniewo z rąk nieprzyjaciela. Na północny wschód od nich nacierająca dywizja Generalmajora Albrechta zdołała jedynie zająć pozycje obrony nieprzyjaciela i nie mogła posunąć się dalej. Rosyjskie kontrataki trwały tam do nocy.

35. Dywizja Piechoty została zawrócona na wschód z rejonu na północ od Makowa. W ten sposób wyszła na tyły nieprzyjaciela, który powoli wycofywał się przed nacierającą 26. Dywizją z Korpusu Wattera, ale potem zaciekle bronił się na rozbudowanych pozycjach Krzyżewskich Gór. Rosyjskie oddziały, cofające się między tamtejszymi wzgórzami a rzeką Orzyc, poniosły w lesie ogromne krwawe straty, zadane przez dobrze rozstawione karabiny maszynowe 141. i 176. Regimentu Piechoty. Jeden batalion nieprzyjaciela został całkowicie rozstrzelany, resztę oddziałów wroga zdziesiątkowano, przyprowadzono dwanaście setek jeńców. Wieczorem pod Zaciszem na południu i południowym zachodzie od Krzyżewskich Gór, nacierające oddziały nawiązały kontakt z Wirtemberczykami z 26. Dywizji Piechoty.

 


 

 

Od północy na te pasmo wysokich wzgórz nacierała 3. Dywizja Piechoty z linii Gołoniwy – Rzechowo Wielkie. W tym samym czasie, w godzinach popołudniowych, 4. Dywizja Piechoty Gwardii przygotowywała się do natarcia na południe, na odcinku między wsiami Gąsewo i Zamość, w kierunku wzgórz znajdujących się na południe od rzeczki Róż, a zwłaszcza na wzgórze 132, znajdujące się około 2 km na północ od wsi Dąbrówka. Do zmroku oddziałom udało się na tym odcinku pokonać rzeczkę Róż.

Pod Zamościem dwa bataliony 4. Regimentu Piechoty Landwehry utrzymywały łączność z Dywizją Falka, która po walkach zajęła wieś Mamino i napotkała silne oddziały wroga na wschód i południe od tej wsi. Pozostałe oddziały osłabionego I. Korpusu, walczące na szerokim froncie, osiągnęły linię: wieś Zabiele Wielkie – rejon na południe od wsi Dylewo – wieś Długi Kąt, 6 km na wschód od Dylewa. Tam w rozległych lasach starli się z Rosjanami.

Przed frontem XIII. Korpusu znajdowała się świeżo ściągnięta z Galicji rosyjska 33. Dywizja z XXI. Korpusu oraz Turkiestańska Brygada Strzelców, która wcześniej znajdowała się przed frontem niemieckiej 8. Armii. Z zeznań jeńców wynikało, że nieprzyjaciel zamierzał do 18-go lipca podciągnąć oddziały i w pełni obsadzić swoje fortyfikacje nadnarwiańskie. A te jednak, jak się wydaje, chcieli utrzymać za wszelką cenę. Według meldunków lotniczych, pod Nasielsk Rosjanie przetransportowali posiłki, około jednej dywizji, która maszerowała do Pułtuska. Inna dywizja, która została wyładowana na stacji kolejowej w Ostrowi, maszerowała do Różana i najwyraźniej dotarła tam już przed południem 17-go lipca. Z otrzymanych dotychczas meldunków rozpoznawczych wynikało, że wysunięta zewnętrzna linia obrony Pułtuska jest w pełni obsadzona i jest silnie umocniona. Nie mogło być mowy o ataku na te umocnienia w marszu, gdyż wróg był silny i bardzo czujny. Musiałyby minąć dni, zanim można było rozpocząć atak, a przede wszystkim należało najpierw ściągnąć wystarczającą ilość amunicji. W ostatnich dniach z powodu trudności zaopatrzeniowych, artylerii brakowało amunicji.

 

18 lipca 1915 r.

W tym dniu na swym prawym skrzydle XI. Korpus zepchnął oddziały osłaniające placówki i umocnienia rosyjskie i mógł przystąpić do rozpoznania oraz rozstawienia artylerii. 50. Rezerwowa Dywizja, po wycofaniu się w nocy stawiającego im opór nieprzyjaciela, wyszła na wyznaczony odcinek, którego prawa granica znajdowała się około 2,5 km na zachód od szosy Karniewo – Czarnostów, a lewa opierała się o drogę Zelki Dąbrowe – Szwelice. Na lewo od niej, aż do Narwi, swój pas natarcia obsadziła 1. Rezerwowa Dywizja Gwardii. Nieprzyjacielskie straże tylne w niewielkich walkach wycofały się na główną linię rosyjską.

Oddziały Rosjan, znajdujące się przed XVII. i XIII. Korpusem, pod naporem Niemców atakujących z południa, zachodu i północy na Krzyżewskie Góry i przylegającą do nich od wschodu wysoczyznę, rozpoczęły nocny marsz nad Narew i do Różana. Czołowe oddziały 36. Dywizja Piechoty, które przekroczyły szeroką szosę Pułtusk – Różan, na odcinku między wsiami Orzyc i Las [możliwe, że chodzi o wieś Laski] i rozpoczęły rozpoznanie w rejonu rzeki Narew powyżej ujścia rzeki Orzyc. 35. Dywizja Piechoty rozstawiła się w okolicach Makowa. Pod kątem prostym do 36. Dywizji, Korpus Wattera nacierał na wschód w kierunku Różana podążając za wycofującym się wrogiem.

Oddziały rozpoznawcze różnych formacji dotarły do umocnień twierdzy Różan. Wysunięty do przodu wzmocniony 5. Regiment Gwardii Pieszej z 4. Dywizji Piechoty Gwardii w szybkim podejściu zajął wieś Szygi, położoną bezpośrednio przed umocnieniami nieprzyjaciela.

Większość dywizji została poza skutecznym zasięgiem artylerii rosyjskiej z Różana, czyli 26. Dywizja Piechoty w okolicach Czerwonki, 3. Dywizja Piechoty między wsiami Guty i Dąbrówka, a 4. Dywizja Piechoty Gwardii na południe od rzeki Róż i na zachód od wsi Sławkowo. Na północy oddziały I. Korpusu rozlokowane były szerokim frontem przed silnie umocnionymi pozycjami Rosjan, które zaczynały się na brzegu rzeki Róż i biegły na osi północ-południe skrajem lasu na wschód od wsi Glinki, dalej na wschód od wsi Chełchy, na wschód od wsi Mamino, następnie skręcały na północny wschód i biegły przez Zabiele Piliki – Przystań – Olszewkę – Gibałkę do rzeki Rozoga. Atak przy użyciu dostępnych słabych jednostek nie zapowiadał sukcesu. Dlatego rozkaz z dowództwa Grupy Armii dla I. Korpusu, wydany o godzinie 20:00 w dniu 18 lipca 1915 r. nakazywał jedynie wiązać siły nieprzyjaciela.

 Inaczej brzmiały rozkazy dla pozostałych jednostek.

Dla oddziałów biorących udział w ataku na Pułtusk:
W ataku, który ma być przeprowadzony na północną część umocnień wroga mają uczestniczyć oddziały: XI. Korpusu oraz 50. Rezerwowej Dywizji i 1. Rezerwowej Dywizji Gwardii pod dowództwem Generała Piechoty von Plüskowa. Atak ma być przeprowadzony kompleksowo na front północno-zachodni i północny przez 86. Dywizję Piechoty wspartą wszystkimi oddziałami 38. Dywizji Piechoty, które nie są potrzebne do osłony frontu północno-zachodniego między wsią Szyszki a szosą Gołymin Stary – Pułtusk i niziną rzeki Pełta. 50. Rezerwowa Dywizja i 1. Rezerwowa Dywizja Gwardii miały atakować na północy, na umocnienia oparte o rzekę Narew. Linią rozgraniczenia z XVII. Korpusem miała być rzeka Orzyc płynąca od strony Makowa i ujście rzeki Orzyc.

Rozkazy dla XVII. Korpusu: Pod osłoną zgrupowanej wcześniej artylerii, utworzyć i zabezpieczyć stałą przeprawę przez Narew na odcinku między ujściem rzeki Orzyc a Ostrykołem. W kilku miejscach podjąć próby dywersyjne, które mają zwieść wroga co do miejsc przeprawy, a główną przeprawę przygotować w jednym miejscu.
Rozkazy dla oddziałów nacierających na Różan: Naczelnego Dowództwa XIII. Korpusu, 26., 3. Dywizji Piechoty i części 4. Dywizji Piechoty Gwardii. Główne natarcie poprowadzić po obu stronach szosy Pułtusk-Różan, w korytarzu między drogą Pruszki – Różan i Różanica. Osłonę lewej flanki mają zapewnić pozostałe oddziały z 4. Dywizji Piechoty Gwardii.

Miano rozpocząć ataki na Pułtusk i Różan. Wybór czasu rozpoczęcia i określenie sposobu wykonania zadania znalazły się rękach Naczelnego Dowództwa poszczególnych korpusów. Generał von Gallwitz zastrzegł sobie prawo do określenia początku natarcia XVII. Korpusu.

 

19 lipca 1915 r.

W XI. Korpusie kontynuowano rozpoznanie i przygotowania do natarcia na Pułtusk. Duża część ciężkiej artylerii została ustawiona na pozycjach. Sztab Grupy Armii ogłosił, że 38. Dywizja Piechoty ma być odciążona przez część formacji znajdujących dalej na zachód, a granica między XVII. Korpusem Rezerwowym a XI. Korpusem będzie wtedy przebiegać na linii Gołymin Stary – Pułtusk. Ponadto na naradzie, szef Naczelnego Sztabu Grupy Armii zaakcentował, że Generał von Gallwitz przywiązuje szczególną wagę do szybkiego zdobycia umocnień leżących przed wsią Chmielewo, aby następnie przekroczyć w tym miejscu Narew i podejść Pułtusk od wschodu. W związku z tym, Generał von Plüskow zaproponował przesunięcia sił uderzeniowych w lewo z następującym zamiarem: 21 lipca 86. i 38. Dywizja Piechoty zaatakują na froncie północno-zachodnim na odcinku Grochy Stare – Czarnostów, zaś 50. Rezerwowa Dywizja i 1. Rezerwowa Dywizja Gwardii nacierają na front północny na odcinku Dzierżanowo – rzeka Narew, z naciskiem na lewo.

W XVII. Korpusie 35. Dywizja Piechoty została rozmieszczona na wschód od 36. Dywizji. Obie dywizje podeszły tak blisko północnego brzegu Narwi, że mogły tam zmieścić się jedynie wrogie patrole. Następnie przystąpiły do budowy okopów do odparcia ewentualnych ataków nieprzyjaciela. Skrajne lewe skrzydło 35. Dywizji Piechoty znajdowało się 2 km od brzegu Narwi, na północny zachód od wsi Ostrykół. Na lewo za nimi we wsi Napiórki, jako południowe skrzydło Korpusu Wattera, była pozycja obsadzona przez 20. Regiment Ułanów, I. Batalionu 125. Regimentu Piechoty i Baterię z 65. Regimentu Artylerii Polowej. Odziały wroga wciąż miały swoje pozycje przed tymi jednostkami i dlatego jeszcze nie zdołały one zbliżyć się do Narwi. Reszta Korpusu szczelnie odcięła Różan. Rozpoznanie bojem wykazało, że wróg jest czujny i gotowy do obrony swoich silnie umocnionych pozycji.

W nocy nieprzyjaciel stojący przed oddziałami I. Korpusu rozpoczął odwrót. Wieczorem czołowe oddziały korpusu stały już nad Narwią na odcinku między ujściami rzek Róż i Rozoga. Rosjanie wysadzili most na Narwi w ciągu szosy prowadzącej do Ostrołęki. Po tej stronie rzeki utrzymali tylko oddziały na podejściu do prowizorycznego mostu w dole rzeki, na południowym skraju Ostrołęki. Oddziały te dobrowolnie wycofały się za rzekę wieczorem 20 lipca. Ale jak się okazało w późniejszym okresie, to właśnie w tym rejonie Rosjanie sprawili najwięcej kłopotu i zatrzymali nacierającą armię.

 


 

 

W dniu 19 lipca 1915 r. również 8. Armia Generała von Scholtza odniosła spory sukces. Po wielu dniach zaciekłych walk, w nocy nieprzyjaciel został zmuszony do wycofania się, a po porannych ciężkich walkach w dniu 20 lipca na szerszym odcinku frontu szukał schronienia za Narwią.

Sytuacja na narwiańskim froncie wieczorem 19 lipca była więc bardzo korzystna. 20 lipca miały być zakończone ostatnie przygotowania do ataku na Pułtusk i Różan, artyleria musiała się jeszcze wstrzelić. 21 lipca Generał von Plüskow chciał rozpocząć atak na froncie północno-zachodnim od Pułtuska, a Generalleutnant Freiherr von Watter chciał przejść do natarcia na Różan. Rosjanie nie mieli jednak zamiaru łatwo zrezygnować z przyczółków narwiańskich, byli zdecydowani zaatakować wcześniej.

 

 

 Link do 1 części  Der Durchbruch am Narew

 Link do 2 części  Der Durchbruch am Narew

 Link do 3 części  Der Durchbruch am Narew