sobota, 14 listopada 2020

Lewa flanka, część 5: Rozkaz: „Miasto ma być dziś zdobyte”.

 

W tej części opiszę działania 61. Rezerwowego Regimentu Piechoty.
Regiment ten sformowano z oddziałów Landwehry, mobilizowanych wśród mieszkańców z wiosek wokół Gdańska i Wejherowa [z większości Kaszubów].



Bitwa Przasnyska
(12-28 lutego)

W nocy z 11 na 12 lutego 1915 r. oddziały regimentu zostały nagle wycofane z zajmowanych pozycji [front nad Rawką] i po męczącym dniu marszu, w rejonie Łowicza, oddziały te załadowano do pociągu.

Następnego dnia rano żołnierze czytając nazwy mijanych stacji wiedzieli już, że jadą do Prus Wschodnich. Wieczorem oddziały rozładowano w okolicach Ortelsburga [Szczytno], skąd przemaszerowały 15 km na południowy wschód od miasta. Pobyt regimentu na ziemi niemieckiej był krótkotrwały i już następnego dnia przekroczył on granicę. Marne drogi gruntowe na ziemi rosyjskiej bardzo utrudniały marsz, dlatego nakazanego celu nie osiągnięto aż do późnej nocy.

Regiment skierowano na lewą flankę grupy armii Gallwitz, gdzie odcinek frontu zajmowała 37. Dywizja Piechoty.

W ciągu następnych dwóch dni regiment wypełniał zadania na pozycjach nad rzeką Omulew na linii Kierzek-Kopaczyska-Zawady. 61. Rezerwowy Regiment Piechoty wspierał na tych pozycjach 36. Rezerwowy Regiment Artylerii Polowej oraz trzy kompanie Landsturmu. Rano 17 lutego 1915 r. wycofano z tych pozycji dwa bataliony/61 i skierowano przez wieś Surowe do wsi Krukowo. Jednostkom tym nie udało się dotrzeć tego dnia do miejsca przeznaczenia, ponieważ przed Krukowemmost na rzece Omulew został zniszczony przez Rosjan, a saperzy mogli go odbudować dopiero po zapadnięciu ciemności.

Na poprzednich pozycjach pod wsią Kierzek, oddziały regimentu były luzowane przez 151. Regiment Piechoty. W celu osłony odchodzących batalionów, na swojej pozycji pozostał I. Batalion/61. Godzinę po tym jak już odesłano karabiny maszynowe i przydzielone działa, wróg niespodziewanie zaatakował pozycje 1. i 4. Kompanii/61. Możliwe, że Rosjanie zauważyli, że pozycje są słabo obsadzone. Ponieważ oddziały, które miały zastąpić 61. Regiment nie były jeszcze dość blisko, to Rosjanom udało się przebić na lewym skrzydle 1. Kompanii/61. Połowa 1. Kompanii/61 i cała 4. Kompania/61, którą dowodził Leutnant Günther, zostały odcięte i po krótkiej walce okrążeni żołnierze musieli się poddać. Reszta batalionu wycofała się przez wieś Zawady do Brodowych Łąk, a wieczorem I. Batalion/61 stanął na kwaterach we wsi Błędowo. Z resztą regimentu batalion połączył się dopiero popołudniu następnego dnia we wsi Żelazna. Tam regiment otrzymał rozkaz przemarszu przez wieś Parciaki do wsi Jednorożec. Wieczorem pod folwarkiem Budziska, oddziały regimentu wyparły oddziały Rosjan i osiągnęły brzeg rzeki Orzyc, która rozlewała się na obszarze o szerokości 3 km.

Jedynym przejściem w okolicy była wąska grobla, na długości której w paru miejscach były przerzucone kładki. Grobla przecinała w pewnym miejscu piaszczyste wydmy na rozlewisku. Miejsce to nazywano Czerwoną Górą. Było jasne, że wróg nie odda tej pozycji bez walki. Na przedzie szedł III. Batalion/61, którego oddziały śmiało ruszyły groblą. 9. Kompania/61 zajęła teren przed Czerwoną Górą, na którą wysłała patrole. Wkrótce okazało się, że miejsce to jest silnie obsadzone przez Rosjan.

Zastanawiano się co robić dalej. Dalszy przemarsz został zaklinowany. Na grobli nie było żadnej osłony, a wokół niej nie było jak się okopać w bagnistym, zmarzniętym gruncie. Mimo tej sytuacji, dowódca brygady nalegał, by tego dnia regiment dotarł do Jednorożca.

Oddziały regimentu ruszyły do ataku. Natarcie jednak szybko zostało zduszone przez skuteczny ostrzał wroga znajdującego się na grobli i na flankach. Aby uratować batalion przed dalszymi bezużytecznymi stratami, a być może przed całkowitą zagładą, dowódca regimentu nie miał wyboru i zawrócił oddziały. Straty były duże: stu poległych i rannych. Z Kompanii Karabinów Maszynowych ranni byli Oberleutnant rezerwy Buchwald i Leutnant rezerwy Frank.

W kolejnym dniu początkowo nie zapowiadało się na zmianę sytuacji. Jednak natarcie 70. Brygady [70. Rezerwowa Brygada Piechoty], walczącej na zachodnim brzegu rzeki Orzyc, wieczorem zmusiło wroga do opuszczenia linii Jednorożec-Czerwona Góra. O godzinie 21:00 przez groblę z zachodniego krańca, dotarł do regimentu patrol z 70. Brygady, co oznaczało odblokowanie przejścia. Regiment przekroczył rzekę Orzyc rano 20 lutego 1915 r. i pomaszerował na przydzielony odcinek frontu, w kierunku na południe od wsi Jednorożec przez Lipę - Chodkowo-Kuchny - Płoniawy. Późnym wieczorem oddziały, ciężko doświadczone przez deszczową pogodę i paskudne drogi, dotarły do wsi Kalinowiec, na odcinek frontu nad rzeką Węgierka. Wcześniej I. Batalion/61 został oddzielony od regimentu i wysłany na lewą flankę armii, by zabezpieczyć brzeg rzeki Orzyc na odcinku Stegna-Drążdzewo.

Artyleria gwardii w walkach pod Przasnyszem. Zb. Jarosław Chorzępa. Źródło: Chorzępa Jarosław: Przasnysz…, op. cit..

 

Następnego ranka, po mało wymagających walkach, przekroczono rzekę Węgierka, a nieprzyjaciel został zepchnięty z powrotem w kierunku na Przasnysz.

Regiment zostaje najpierw przerzucony do wsi Wielodróż, a później do wsi Chodup [obecnie część wsi Krasiniec].

Po południu II. Batalion/61 udostępniono do 70. Brygady, by zabezpieczyć jej południową flankę we wsi Węgrzynowo, przy drodze do Makowa Mazowieckiego.

III. Batalion/61 został przydzielony do 21. Rezerwowego Regimentu Piechoty jako wsparcie natarcia na wieś Gostkowo. Natarcie to utknęło jednak na rozlewiskach.

Wieś bez strat zdobyto dopiero wieczorem, po zmasowanym ostrzale artyleryjskim. Gostkowo zostało obsadzane przez III. Batalion/61.
Śmiała akcja 36. Rezerwowej Dywizji Piechoty w ostatnich trzech dniach, pozwoliła obejść prawe skrzydło rosyjskiej armii stacjonującej w Przasnyszu i odciąć jej drogę na Krasnosielc i Maków Mazowiecki.

 

Przasnysz, zniszczenia w okolicach ul. Ostrołęckiej, po prawej zniszczona żydowska synagoga. Pocztówka wydana przez Karla Mucke Willenberga w 1917 r. Zb. Mirosław Krejpowicz. Źródło: Chorzępa Jarosław, Chorzępa Katarzyna: Trzy regiony-jeden los..., op. cit.

Na zachód od Przasnysza natarcie wojsk niemieckich, które zmierzało w kierunku południowo-wschodnim, dotarło aż do wsi Wola Wierzbowska, tak że armia rosyjska w Przasnyszu była odcięta z trzech stron. Ale Rosjanom szedł już z pomocą generał kawalerii Paweł von Plehwew ze swoimi oddziałami. Korpus rosyjski idący od wschodu zagroził jednostkom niemieckim, obsadzającym linie obrony wzdłuż rzeki Orzyc i w Krasnosielcu. Kolejny rosyjski korpus atakował oddziały niemieckie pod wsią Wola Wierzbowska.


Z tego powodu 36. Rezerwowa Dywizja Piechoty musiała walczyć na dwa fronty. 70. Rezerwowa Brygada Piechoty zawróciła na wschód i południe, aby odeprzeć natarcie idące zza rzeki Orzyc. Zaś 69. Rezerwowa Brygada Piechoty była zwrócona frontem na zachód oraz północ i w dniu 22 lutego 1915 r. kontynuowała natarcie na Przasnysz, na linii wsi Gostkowo – Żbiki. 


Oddziały II. i III. Batalionu/61 nacierając przez wsi Żbiki-Antosy, Żbiki-Gawronki i Żbiki-Starki szturmem zajęły wieś Nowe Żmijewo. Podążając za uchodzącymi Rosjanami oddziały regimentu docierają wieczorem do wsi Turowo, która znajdowała się przy szosie Przasnysz-Ciechanów. Pierścień oblężenia wokół Przasnysza został zamknięty.


W międzyczasie rosyjski korpus znad rzeki Orzyc spychał coraz bardziej niemieckie oddziały w kierunku Przasnysza. W dniu 24 lutego 1915 r. oba fronty na których walczyła 36. Rezerwowa Dywizja Piechoty znalazły się blisko siebie. Dywizja straciła pole manewru.
Również rosyjski korpus idący od strony Ciechanowa przełamał niemieckie linie pod wsią Łysakowo, co groziło odcięciem oddziałów walczących pod Przasnyszem. Z tego też powodu opór okrążonych w Przasnyszu Rosjan musiał być przełamany. 24 lutego 1915 r. naczelne dowództwo nakazało szturm na Przasnysz. Miasto miało być zdobyte za wszelka cenę.

 

Rosyjskie okopy w okolicach Przasnysza, zdobyte przez wojska niemieckie w I fazie bitwy, przasnyskiej. Zb. Jarosław Chorzępa. Źródło: Chorzępa Jarosław: Przasnysz…, op. cit.

Wczesnym rankiem wydano rozkaz ogólnego natarcia. O godzinie 8:30, oba bataliony regimentu ruszyły spod wsi Gostkowo do ataku w kierunku miasta.
Teren, po którym odbywało się natarcie regimentu, był płaski. Z tego powodu pierwsze straty oddziały ponosiły od nadlatujących szrapneli. Jednak bataliony wytrwale podążały do przodu. Regiment był wspierany jedynie przez jedną baterię artylerii polowej i dwie baterie haubic, co było zbyt małą siłą, by przełamać główne linie obrony. Krótki, pochmurny dzień dobiegał końca, a głównego celu natarcia nie osiągnięto. Gołym okiem było już widać, że Rosjanie są okrążeni, ale żołnierze byli też zmartwieni, czy 70. Brygada utrzyma swoje pozycje i idące na odciecz Przasnyszowi wojska rosyjskie, nie uderzą na regiment od tyłu. O godzinie 16:30, nadchodzi krótki i kategoryczny rozkaz: „Miasto ma być dziś zdobyte”. 


W czasie, gdy trwały przygotowania do wznowienia natarcia, niemiecka artyleria nasila swój ostrzał. Również karabiny maszynowe przeczesują rosyjskie pozycje. W świetle odchodzącego dnia, wzdłuż rosyjskich pozycji pojawiają się białe płótna. Wtedy ze wszystkich stron do ataku ruszyła niemiecka piechota i z okrzykiem zalała miasto. Wróg poddając się, uniknął walki na bagnety.
W ręce regimentu dostało się około 1000 jeńców, mnóstwo broni i innego sprzętu. Jednak żołnierze nie mogli długo cieszyć się zwycięstwem. Wieczorem regiment został przerzucony w kierunku Ciechanowa do wsi Golany i Turowo, gdzie miał zająć pozycje obronne przed Rosjanami nadciągającymi z południa.


Odgłosy walk z tego kierunku, które trwały przez całą noc, sugerowały, że najbliższe oddziały niemieckie są zaangażowane w ciężkie walki. Nie dało się jednak uzyskać informacji o ogólnej sytuacji. Z perspektywy czasu, po latach, stało się jasne, że zdobycie miasta zapobiegło kryzysowi. Ale nieprzerwane natarcie trzech rosyjskich korpusów idących na odciecz miastu zagrażało wojskom niemieckim, walczącym nieprzerwanie w ciągu ostatniego tygodnia.

 

Rosyjskie okopy w okolicach Przasnysza, zdobyte przez wojska niemieckie w I fazie bitwy. Zb. Jarosław Chorzępa. Źródło: Chorzępa Jarosław: Przasnysz…, op. cit.

W ciągu kilku następnych godzin walki na południe od aktualnych pozycji regimentu oraz na przeprawie przez rzekę Orzyc pod Krasnosielcem przyjęły niekorzystny obrót. Dowództwo jest zmuszone wydać rozkaz odwrotu. Ale oddziały musiały się jeszcze utrzymać do czasu, aż uda się wycofać na północny zachód tabory, kolumny transportowe ze zdobytym sprzętem oraz całe masy jeńców. Również 36. Rezerwowa Dywizja Piechoty miała zadanie osłaniać tą operację.
Rano 25 lutego 1915 r. Regiment/61 przemieszcza się do wsi Leszno. Stamtąd III. Batalion/61 zostaje skierowany do wsparcia 54. Regimentu Piechoty do wsi Jaźwiny, gdzie front zaczynał się załamywać, zaś II. Batalion/61 z Kompanią Karabinów Maszynowych udaje na stanowiska pod wsią Dobrzankowo, by zatrzymać oddziały wroga nadciągające szosą z Makowa Mazowieckiego. Było to niełatwe zadanie dla 500 strzelców, szczególnie, że musieli obsadzić odcinek o szerokości 3 km. Kompanię Karabinów Maszynowych obsadzono przy samej szosie na Maków.
Z informacji wychodzących z centrali telefonicznej, założonej we wsi przez kawalerię, wynikało jasno, że sytuacja na froncie pogarsza się. A odgłosy walk na przedzie i lewej flance również wskazywały, że wróg wszędzie zdobywa przewagę.
Z tego powodu dowódca dywizji nakazał odwrót regimentu do wsi Leszno. W czasie przygotowań do odwrotu przy szosie, w południowej części wsi Dobrzankoworozbrzmiały karabiny maszynowe, ostrzał piechoty i detonacje.
Szybko okazuje się, że to rosyjski samochód opancerzony wpadł na zaporę z drutu kolczastego ustawioną przez 7. Kompanię/61 i doszło do eksplozji pojazdu. Wykorzystując jasne światło z płonącego samochodu, karabiny maszynowe namierzają i ostrzeliwują kolejne pojazdy. Dwa z nich zostają unieruchomione, czwarty i piąty pojazd wycofują się.
Po walce odwrót rozpoczął się już bez zakłóceń. Pozycje przesunięto o 1200 m, w pobliże wsi Leszno.

Dowódca Brygady, Generalmajor von Barfuß, osobiście rozstawia oddziały Batalionu i Kompanii Karabinów Maszynowych. Nowe pozycje zaczynają się na rzece Węgierka [z lewej] i ciągną się do drogi Cierpigórz - Przasnysz, gdzie stykają się pozycjami 59. Rezerwowego Regimentu Piechoty z 1. Rezerwowej Dywizji. Ponownie trzy wyczerpane kompanie regimentu obsadzają odcinek o długości 3 km. Na flance nowych pozycji znajdował się obszar podmokłej łąki. Same obsadzone pozycje znajdowały się na otwartym terenie, gdzie wróg miał zapewnione pole obserwacji. Otwarty teren uniemożliwiał również łączność z tyłami i transport rannych. Ponieważ w bagnistym terenie nie dało się wykopać okopów, żołnierze musieli kryć się za żałosnymi kępami traw.
W nocy Rosjanie zajęli wieś Leszno. Od świtu dało zaobserwować nadciagające coraz nowe kolumny wroga, które rozstawiały się do natarcia.
Atak nastąpił o zmierzchu. Ze wzgórza pod wsią Leszno schodziły tyraliera za tyralierą, za nimi ruszyły zwarte kolumny piechoty i kawalerii. Uderzył w nie ogień piechoty i karabinów maszynowych, jednak dało się zauważyć, że nieubłaganie zbliżają się do słabej linii obrony.

Z ochrypłym okrzykiem i nasadzonymi bagnetami wróg rzucił się na niemieckie oddziały. Prawe skrzydło batalionu zostało zmiecione. Na lewym skrzydle Leutnant Achenbach z 7. Kompanią/61 i przydzielonymi karabinami maszynowymi stawia zaciekły opór. Lecz na otwartej przestrzeni nie ma szans i zostaje otoczony przez kolumny nadciągających Rosjan. Odcięta kompania musiała się poddać, wróg zdobył tam wszystkie karabiny maszynowe. Szybko zapadające ciemności utrudniają rozeznanie się w sytuacji. Kompania, która stała w rezerwie, próbuje jeszcze obsadzić pozycje strzeleckie na tyłach prawej flanki, ale było już za późno, w ciemnościach nie dało się już odróżnić, kto swój, a kto wróg i szybko zostaje ogarnięta przez toczące się walki na bagnety.
Tylko czwarta część batalionu z tych walk uszła przez most zbudowany przez saperów w pobliżu koszar.

Żołnierze rosyjscy pod Przasnyszem w trakcie posiłku. Zb. Aleksy Lichkotworik. Źródło: Chorzępa Jarosław: Przasnysz…, op. cit.

Na drugim brzegu rzeki, nową linię obrony utworzyły oddziały 24. Regimentu Piechoty Landwehry. Kolumny Rosjan, które próbowały w tym miejscu przekroczyć rzekę, zostały krwawo powitane i musiały się wycofać. W nocy wróg już nie próbował atakować ponownie. Również na pozostałych odcinkach frontu ataki zostały zatrzymane na skraju miasta. Następnego dnia rano na rynku miasta zebrały się resztki II. Batalionu/61 i Kompanii Karabinów Maszynowych.


Do regimentu powrócił I. Batalion/61, który 20 lutego 1915 r. otrzymał zadanie osłony armii na flankowej pozycji nad rzeką Orzyc. Batalion ten również miał trudne momenty. Poszczególne kompanie musiały bronić przepraw, które był sporo oddalone od siebie i każda kompania w ciężkich walkach musiała często liczyć tylko na własne siły. Na szczególną uwagę zasługuje krwawa bitwa pod wsią Podoś, w której 2. Kompania/61 i część 4. Kompanii/61 zostały wybite, a resztki dostały się do niewoli. Gdy pozycje nad rzeką Orzyc były nie do utrzymania, 25 lutego 1915 r., I. Batalion/61 został wycofany do Przasnysza, gdzie 26 lutego wziął udział w walkach obronnych.
Centrum frontu, w którym znajdowało się miasto, Rosjanie ustawicznie utrzymywali pod ogniem artylerii, a główne ich siły nacierały na południu oraz północy, gdzie odnosiły sukcesy. Żołnierze niemieccy broniący miasta widzieli, że ogień artyleryjski, tam gdzie nacierała piechota, przesuwa się coraz bardziej na północ i zachód. Docierał już prawie do jedynej drogi odwrotu z miasta, prowadzącej na północny zachód. Żelazny pierścień wokół miasta zaczął się zamykać.
W końcu, około południa przyszedł rozkaz, na który żołnierze czekali niecierpliwie. Rozkaz odwrotu. Oddziały zaczęły się wycofywać doliną rzeki Węgierka, przez Klewki na Grójec.
Po otrzymaniu meldunku, że rosyjska piechoty ruszyła ze wsi Chojnowo i zbliża się do lewej flanki regimentu, oddziały niemieckie obsadziły pozycje w lasku naprzeciw wsi Chojnowo. W nocy gęste szeregi zbliżających się rozbłysków z ostrzału karabinowego, bardzo niepokoiły żołnierzy. Oddziałom brakowało już amunicji, która została prawie zużyta poprzedniej nocy, a nowej nie było jak pobrać, z powodu przedwczesnego wycofania na zachód kolumn amunicyjnych.

Ale mimo skąpych zapasów amunicji, wróg został zaskoczony przez ostrzał broniących się oddziałów, wycofał się i zaniechał pościgu. Dzięki tej bezczynności Rosjan oddziały oderwały się od wroga. W ten sposób dywizja w nocy wycofała się przez wieś Węgra na Szumsk. Marsz odbywał się w całkowitej ciszy. Wiele dział i wiele pojazdów w ciemnościach nocy stale zapadało się na nieutwardzonych drogach i brodach. Ale ogólnie rzecz biorąc, odwrót został przeprowadzony w pełnym porządku i zgodnie z rozkazami.
W godzinach porannych, do regimentu powrócił III. Batalion/61, który z powodzeniem walczył w walkach obronnych i w zasadzkach pod wsiami Jaźwiny i Golany w dniach 25-27 lutego 1915 r.
Po południu 28 lutego 1915 r. regiment dotarł do wsi Brzozowo. Krwawy dramat przasnyski dobiegł końca.
W ciągu dziesięciu dni walk 61. Rezerwowy Regiment Piechoty poniósł ciężkie straty. Na liście strat było: 50 zabitych, 215 rannych i 885 zaginionych, co stanowiło ponad 70 procent siły bojowej regimentu. Ogromna liczba zaginionych żołnierzy rzucała się w oczy. Prawdopodobnie większość z nich dostała się do niewoli.

Straty ogromne, ale przynajmniej z jednej strony operację grupy armii można było uznać za sukces. Walki te przyczyniły się do zwycięstwa sił niemieckich w bitwie zimowej nad Jeziorami Mazurskimi i odrzucenia wrogich sił z Prus Wschodnich.

Niemieccy sanitariusze nad zwłokami żołnierzy rosyjskich poległych pod Przasnyszem. Zb. Mirosław Krejpowicz. Źródło: Chorzępa Jarosław: Przasnysz…, op. cit.


 

Walki pozycyjne na łuku rzeki Orzyc

Po zdobyciu Przasnysza Generał Kawalerii Plehwe uznał, że warto ruszyć w pościg za odchodzącymi wojskami niemieckimi i ruszył w stronę granicy z Prusami Wschodnimi.

Ale już 1 marca pościg trafił na zorganizowany opór. Po ściągnięciu świeżych sił, armia niemiecka zorganizowała linię obrony na linii Mława - Szumsk - Jednorożec i doszło do kolejnych zaciekłych walk.

Wkrótce rozpoczęła się wiosenna odwilż, która spowodowała, że wszystkie drogi zaczęły przypominać bagna, co uniemożliwiało większe operacje.

Najsilniejszy nacisk Rosjanie wywierali na lewe skrzydło sił niemieckich na łuku rzeki Orzyc.
Na ten odcinek frontu została skierowana 36. Rezerwowa Dywizja Piechoty, czyli i 61. Rezerwowy Regiment w kolejnych tygodniach został zaangażowany w te krwawe walki.
Jako rezerwa dywizji, przez parę dni regiment miał możliwość odpoczynku we wsi Stara Wieś Płoskie, a później zajął pozycje na południe od wsi Grabowo.
W tym rejonie Rosjanie nie naciskali mocno, więc kolejne osiem dni upłynęły dla regimentu bez większych walk. W tym okresie regiment zostaje przerzucony bardziej na wschód, w rejon wsi Świniary i Plewnik. W dniu 14 marca 1915 r. wojska rosyjskie zepchnęły siły niemieckie pod wieś Jednorożec i starały się zdobyć jak najwięcej terenu. Wieczorem tego dnia alarmowo postawiono na nogi 69. Rezerwową Brygadę Piechoty i przerzucono ją na wschód, aby unormować sytuację na zagrożonym skrzydle. Ponieważ bezpośrednia droga w rejon walk nie była możliwa do przebycia z powodu roztopów, wybrano obejście w kierunku północnym przez wieś Rycice. Drogi były zatłoczone wojskiem i często kolumny marszowe w pełnej gotowości musiały czekać na rozstajach dróg na swoją kolej, by włączyć się nurt maszerujących wojsk. O godzinie 5:00 nad ranem oddziałom udało się w końcu ruszyć w kierunku południowo-wschodnim.
O godzinie 10:00 brygada skoncentrowała się w pobliżu leśniczówki na południowy zachód od wsi Ulatowo-Słabogóra i była gotowa do ataku na Jednorożec. 61. Rezerwowy Regiment Piechoty oraz 21. Rezerwowy Regiment Piechoty ruszyły do natarcia od zachodu, a 24. Regiment Piechoty Landwehry od północy. II. Batalion/61 zatrzymano jako rezerwę brygady. Artyleria niemiecka w tym czasie ostrzeliwała linie sił rosyjskich od zachodu i północy, a także ze wschodu, zza doliny rzeki Orzyc.

Jednak mimo tego koncentrycznego ostrzału, natarcie przebiegało powoli i ponoszono duże straty. Z wielkim trudem oddziałom udało się dotrzeć do północnej części wsi Jednorożec. Z tego powodu również II. Batalion/61 skierowano na linię frontu.
Nocna próba zdobycia pozycji Rosjan w Jednorożcu nie powiodła się, z powodu zaciekłej obrony wroga. Po jakimś czasie jednak udało się wykonać zadanie i częściowo odrzucić wroga na jego pozycje wyjściowe.

Rano przyszły rozkazy, by przygotować się do obrony i utrzymać zdobyte pozycje. Pozycje 61. Rezerwowego Regimentu Piechoty zaczynały na zachodniemu skraju wsi, gdzie południowy skraj lasu stykał się z zabudowaniami Jednorożca. Dalej pozycje niemieckie rozciągały się na wschód w kierunku bagien rzeki Orzyc. Dalej nie było żadnych oddziałów niemieckich, ponieważ prawe skrzydło 70. Rezerwowej brygady Piechoty znajdowało się dopiero w odległości 3 km, za pasem bagien, i z tego powodu lewa flanka regimentu została wygięta do tyłu. Na tyłach we wsi Ulatowo Pogorzel rozstawiono 2. Batalion Strzelców [Jäger Batalion], który zamykał lukę między brygadami w dolinie rzeki Orzyc.
Artyleria Rosjan była bardzo aktywna w ciągu dnia, a oddziały wroga często pojawiały się na lewej flance regimentu.
W nocy nastąpił atak Rosjan, którzy w całkowitych ciemnościach zaskoczyli siły niemieckie. Oddziały strzelców syberyjskich zakradły się niezauważone i wdarły się na pozycje 61. Rezerwowego Regimentu Piechoty. Kolejne oddziały Rosjan przeszły przez bagna rzeki Orzyc, które o tej porze roku wydawały się niedostępne i zaatakowały od tyłu. Sytuacja zrobiła się groźna dla sił niemieckich, szczególnie, że żołnierze niemieccy bardzo bali się nocnych leśnych walk na bagnety ze strzelcami syberyjskimi, których uważano za dzieci natury, ludzi lasu o wyostrzonym wzroku i słuchu. Wróg wybrał jednak zły moment, ponieważ zaatakował w chwili, gdy dwa bataliony ściągnęły na front uzupełnienia z Ersatz-transportu, aby uzupełnić straty w kompaniach zajmujących pozycje na froncie.

Nadchodzące jednostki natychmiast ruszyły do kontrataku. Co prawda niektóre drużyny, złożone ze świeżego niedoświadczonego rekruta, nie sprostały zadaniu i się wycofały w trackie walki, ale zdecydowana postawa jaką wykazał Leutnant Brodersen, dowódca 4. Kompanii/61, utrzymała w pozostałych rekrutach wolę walki.
W międzyczasie, część oddziałów II. Batalionu/61 stojących w rezerwie, a zwłaszcza 5. Kompania/61, którą dowodzi Leutnant Tedsen, ruszyły z rejonu znajdującego się na północny wschód od wsi Jednorożec i również uderzały na Rosjan, którzy włamali się na tyły. Ponury blask płonącej zagrody nakierował oddziały niemieckie idące na odciecz. Atak nowych sił przeważył szalę zwycięstwa na stronę niemiecką.
Rosjanie, którzy nie zostali zabici lub nie skorzystali z ciemności i nie zdążyli uciec, poddali się. Ponad 400 z nich złożyło broń w miejscu tej krwawej jatki.
Dwa dni później Rosjanie ponownie zaatakowali, tym razem wczesnym rankiem na prawym skrzydle brygady. Pozycje te zajmowane były przez oddziały 21. Rezerwowego Regimentu Piechoty oraz 24. Regiment Piechoty Landwehry. Również tam odparto Rosjan.
Kolejne dni na frontowych pozycjach 61. Rezerwowego Regimentu Piechoty, które były względnie spokojne, wykorzystano na rozbudowę umocnień. Wykopano okopy na flankach oraz drugą linię okopów. W nocy wykorzystywano oddziały stojące w rezerwie oraz przydzielonych pionierów, dzięki czemu na przedpola przepchnięto kozły hiszpańskie. We wsi Ulatowo-Pogorzel swoje pozycje miał oddział artylerii polowej, który otrzymał zadanie osłaniania doliny rzeki Orzyc. Na północnym skraju Jednorożca zainstalowano dwa działa z tej jednostki, które bezpośrednio miały wspierać piechotę na pozycjach frontowych.
W dniu 21 marca 1915 r. Rosjanie po kilkugodzinnej nawale artyleryjskiej zaatakowali o godzinie 3:00 rano. Zostali jednak krwawo odparci. O godzinie 5:00 rano wznowili atak. Tym razem część oddziałów wroga dotarła do luki między dwoma batalionami i zajęła tam pozycje. Punkt penetracji był szczególnie wrażliwy, gdyż pozycja obrony nie tworzyła tu linii ciągłej, a odległość między pozycjami obu batalionów wynosiła około 100 m.
Znajdował się w tym miejscu niedokończony okop łączący pozycje obu batalionów. Próba ostrzelania Rosjan w wyłomie przez karabiny maszynowe ustawione na flance nie powiodła się, drewniane ogrodzenia zasłaniały widok i pole ostrzału.

Za tymi ogrodzeniami Rosjanie przegrupowali się i wyprowadzili atak złożony z około 300 żołnierzy na skraj obsadzonych okopów i zdławili słabą obsadę. Rano, dwukrotnie III. Batalion/61, wsparty oddziałami z II. Batalionu/61, który był utrzymywany w rezerwie, próbował odzyskać stracone okopy. Na próżno. Rosjanie trzymali się mocno na zdobytych pozycjach. Czy to pogarda śmierci, czy też mieli nadzieję na utrzymanie się do nocy, licząc na odciecz. Dopiero dobrze ukierunkowany ogień artyleryjski około południa osłabił rosyjski oddział i złamał ich opór. Oddziały szturmowe, które wdarły się na te pozycje, wzięły 200 jeńców.
O świcie następnego dnia Rosjanie ponownie rzucili masy piechoty do ataku na niemieckie okopy. Natarcie to jednak zostało zdziesiątkowane.
Wieczorem, 61. Rezerwowy Regiment Piechoty został zluzowany z pozycji frontowych i udał się do wsi Ulatowo-Pogorzel na kilkudniowy odpoczynek. Dni te wykorzystano na wykurowanie żołnierzy, którzy ulegli niekorzystnej pogodzie oraz na uzupełnienie strat przez nowych rekrutów. Listy strat regimentu z walk pod Jednorożcem mówiły o około 100 zabitych, 350 rannych i 150 zaginionych.
W dniu 23 marca 1915 r., schorowanego Oberstleutnanta Pampe, dowódcę regimentu, zastąpił Major von Jacobi, który przez kolejne 3,5 roku, do końca wojny dowodził teraz jednostką.

 

 

Jednorożec, zniszczenia po bitwach 1915 r. Zb. Mirosław Krejpowicz. Źródło: Źródła do dziejów Ziemi Jednorożeckiej, red. Wojciech Łukaszewski, t. I, wyd. 2 popr. i uzup., Jednorożec 2013.

Pod koniec miesiąca oddziały regimentu wróciły na stare pozycje pod Jednorożcem. W międzyczasie aktywność bojowa zmniejszyła się, ponieważ wróg stracił chęć dalszego bezużytecznego rozlewu krwi.
Tak więc w następnych tygodniach na łuku rzeki Orzyc panował spokój, który tylko sporadycznie zakłócał pojedynek między artyleriami obu stron.

Dopiero pod koniec kwietnia strona niemiecka wznowiła działania bojowe. To okres kiedy przygotowywano się do ofensywy w Galicji i Kurlandii. Aktywne walki artyleryjskie rozpoczęły się na całym froncie wschodnim, a w wielu miejscach zorganizowano mniejsze lub większe operacje mające na celu zdezorientowanie Rosjan.

W dniach 27 i 28 kwietnia 1915 r. nieprzyjacielskie okopy znajdujące się przed 69. Brygadą były przez kilka godzin ostrzeliwane przez siedemnaście baterii lekkiego i ciężkiego kalibru. Tam, gdzie zaobserwowano szczególnie dobre wyniki ostrzału, niemieckie oddziały szturmowe penetrowały rozbite okopy i wracały z jeńcami i sprzętem, z czego oddziały 61. Rezerwowego Regimentu Piechoty przyprowadziły 400 jeńców i zdobyły dwa karabiny maszynowe.

W dniu 1 maja 1915 r. 61. Rezerwowy Regiment Piechoty zaczęto wycofywać z frontu nad rzeką Orzyc i skierowano na front w Kurlandii.

 

Żołnierze rosyjscy na przedmieściu Przasnysza. Zb. Aleksy Lichkotworik. Źródło: Chorzępa Jarosław: Przasnysz…, op. cit.

 

Zdjęcia i opisy do zdjęć z bloga Maria Weronika Kmoch. Link: http://www.kurpiankawwielkimswiecie.pl/2013/04/przasnysz-i-okolice-w-czasie-i-wojny.html


Treść notatki powyżej, powstała na podstawie kroniki 61. Rezerwowego Regimentu Piechoty.
Tekst opracował: Jacek Czaplicki

piątek, 13 listopada 2020

Lewa flanka, część 4: Bandysie i Zawady. Wielkanoc 1915.

 

258. Rezerwowy Regiment Piechoty utworzono 8 grudnia 1914 roku. Powstał na poligonie wojskowym Elsenborn z 40., 41. i 42. Batalionów Polowych znad Renu, w ramach nowo tworzącego się XXXIX Korpusu Rezerwowego. Z 258., 259., i 260. Rezerwowych Regimentów Piechoty zawiązano 78. Rezerwową Dywizję Piechoty.

Walki nad rzeką Omulew


W miejsce zniszczonej pod Tannenbergiem armii generała Samsonowa, Rosjanie utworzyli nową 12. Armię. Armię tą zgromadzono i oparto twierdze Nowo-Georgiewsk[Modlin] i Ostrołęka, położonych na południe od Prus Wschodnich. Rosyjska 12. Armia miała za zadanie zaatakować południową flankę i tyły niemieckich formacji walczących na wschodzie Prus Wschodnich i nad Niemnem. Ale zanim Rosjanie mogliby ruszyć do natarcia, musieli najpierw rozbić Grupę Armii Gallwitz’a i Morgen’a, które to zagrażały i tymczasowo nawet zajęły Przasnysz. Niemcy jednak przy przeważających siłach wroga musieli opuścić to miasto i przygotować linie obrony na południe od granic Prus Wschodnich. Na tę linie obrony skierowano również 258. Rezerwowy Regiment Piechoty. Zapotrzebowanie na oddziały regimentu, które przerzucone z frontu nad Niemnem, wysiadały z wagonów na stacji kolejowej, było tak duże, że przy stacji kolejowej stały już ciężarówki, gotowe do ich przetransportowania. Ciężarówki zabrały żołnierzy do Myszyńca, gdzie oddziały miały pozostać w gotowości i czekać na rozkazy. Z pobliskich rejonów do uszu żołnierzy dochodził grzmot artyleryjski. Otrzymane rozkazy nakazywały, by regiment odciążył broniące się w ciężkich walkach nad rzeką Omulew jednostki 37. Dywizji Piechoty. W pośpiesznym marszu oddziały regimentu docierają 19 marca 1915 roku do wsi Bandysie, a wieczorem luzują 150. Regiment Piechoty na pozycjach między wsiami Zawadyi Olszyny. Pozycja ta opierała się prawym skrzydłem o rzekę Omulew, który płynęła przez podmokłe łąki, na których w wielu miejscach nie można były wykonać okopów. Po lewej stronie pozycja przebiegała przez zalesioną wydmę piaskową, przed którą rozciągała się odnoga Bagna Karaska o szerokości do 700 m. Bagno niestety było jeszcze zamarznięte, tak że nie stanowiło dla atakujących Rosjan żadnej przeszkody. Tak samo było z torfowiskami, które znajdowały się za lewą flanką pozycji w tym rejonie. W linii obrony znajdował się więc luka, która wkrótce miała mieć dla regimentu katastrofalne konsekwencje.


Lewą flankę obsadzały oddziały I. Batalionu/258, zaś środkowe pozycje – II. Batalionu/258, a prawą flankę – III. Batalionu/258, które przybyły do wsi Bandysie i zostały rozmieszczone na pozycjach wieczorem 20 marca 1915 roku. Ze stanu przygotowania pozycji obrony wynikało, że oddziały które stacjonowały tam wcześniej, musiały prowadzić ciężkie i krwawe walki, tak ze nie miały czasu porządnie ich rozbudować. Żołnierze więc zabrali się do ciężkiej pracy, aby je wzmocnić, ponieważ pojawiły się sygnały, że ma być powtórzone rosyjskie natarcie, które parę dni temu krwawo odparto po obu stronach. Aktywność rosyjskiej artylerii stawała się coraz bardziej ożywiona. W nocy Rosjanie zapalili liczne reflektory i wystrzeliwali flary. Kompanie wszystkich trzech batalionów musiały obsadzić okopy i dopiero na poziomie plutonów część żołnierzy mogła odpocząć po wyznaczeniu dyżurów straży. Przed świtem jednak już wszyscy musieli czuwać z karabinem u nogi. Wkrótce okazało się, że ostrożność ta był niezbędna.

Walka pod wsią Bandysie.
23 i 24 marca 1915 roku.


Wieczorem 21 marca Rosjanie ostrzelali i ponownie podpalili wieś Zawady, gdzie swoje stanowiska miał III. Batalion/258. Nie było żadnych strat.


A potem nadszedł 23 marca 1915 r. Ciemna, dziwnie cicha noc prowokowała do szczególnej ostrożności. Około godziny 4:00 nad ranem, jeszcze w całkowitej ciemności, spore siły piechoty rosyjskiej cicho zakradły się w pobliże okopów 1. Kompanii/258, która znajdowała się na skrajnej lewej flance. Rosjanie uderzyli i mimo zaciekłego oporu, 1. Kompania/258 została rozbita. Padł dowódca kompanii, Hauptmann Semmelroth. Również część okopu 3. Kompanii/258 została zalana przez masy atakujących Rosjan. W walce wręcz zginął Hauptmann Francke, wzór pruskiego oficera, śmiały i inteligentny, bezwzględny w ataku, niezłomny w obronie, przywódca i ojciec swoich ludzi, prawdziwie niemiecki człowiek. Natychmiast komendę nad żołnierzami przejął w tej kompanii jego towarzysz broni ze starego 69. Regimentu, Offizier-Stellvertreter Klein. Okopu łącznikowego, prowadzącego na tyły, bronił ze swoim oddziałem ogniem karabinów i granatami ręcznymi. Wokół tego okopu, który miał tylko 60 m długości, leżało jak później policzono 112 martwych Rosjan. Odważny i zaciekły opór w okopach, gdzie była rozmieszczona 2. Kompanii/258, w trakcie którego Hauptmann von Bönninghausen został ciężko ranny, a Leutnant Merckens zginął, nie mógł powstrzymać ogromnych mas Rosjan, które przewalały się przez wyłom na tyły pozycji obsadzonych przez regiment. Z tego powodu 4. i 5. Kompania/258 zostały zaatakowane jednocześnie z przodu i od tyłu. Podczas gdy 4. Kompanii/258 (Leutnant Weyers) udało się utrzymać swoją pozycję, to Rosjanom udało się zdobyć część przednich okopów obsadzonych przez 5. Kompanię/258. Offizier-Stellvertreter Nickel zmobilizował jednak swoich żołnierzy i w kontrataku odbił te okopy. Który z Rosjan nie padł w tej walce, to dostał się do niewoli. Siły użyte do kontrataku osłabiły jednak pozostałe pozycje tej kompanii i Rosjanie znajdujący się na tyłach łatwo zdobyli ich część.


Oddziały 6. Kompanii/258 częściowo utrzymały swoje pozycje tuż za 5. Kompanią/258, ale i oni ponieśli poważne straty. Dowódca kompanii Hauptmann von Behr został poważnie ranny od strzału w głowę. 7. Kompania/258 straciła część swojej pozycji. Zginął ich dowódca Leutnant Ostmann. Rosjanom udało się całkowicie wyprzeć z okopów żołnierzy 8. Kompanii/258. Znajdujący się dalej na prawo III. Batalion/258 nie został zaatakowany.


 

Atak Rosjan w nocy 23 marca 1915 roku.


Sytuacja o świcie była mocno skomplikowana. Na lewej flance znajdowała się duża szczelina, przez którą na tyły 258. Regimentu przenikały kolejne oddziały rosyjskie. Las na zapleczu okopów niemieckich rozbrzmiewał echem strzałów i odgłosów bitwy. Część okopów została utrzymana, ale między tymi stanowiskami, w zdobytych okopach siedzieli Rosjanie. Gdy tylko zrobiło się wystarczająco jasno, by zorientować się w sytuacji na polu bitwy, do akcji włączyła się niemiecka artyleria. Jej ogień zaporowy powstrzymał napływ kolejnych sił nieprzyjaciela. Do walki rzucono stojące w rezerwie III. Batalion/150 oraz Landszturm Batalion "Neuhaldensleben", które zaczęły przebijać się w kierunku luki. Ale kompanie/258, które utrzymały się na pozycjach również włączyły się do akcji. Po rozpoznaniu częściowej sytuacji przez patrole, rozpoczęto kontrataki w celu odzyskania części utraconych okopów. Najpierw 5. Kompania/258, wspierana przez 4. Kompanię/258, odebrała swoje stracone okopy, biorąc do niewoli część broniących się Rosjan. O godzinie 13:00, dzięki śmiałym atakom 8. Kompanii/258, wspieranej przez część 9. Kompanii/258 odzyskano okopy 7. i 8. Kompanii/258. Od tego momentu pozostało jeszcze oczyszczenie lasu na całym lewym skrzydle, na dawnych pozycjach I. Batalionu/258. W międzyczasie, w pobliże okopów dotarł pluton z Baterii Polowej Kuntze (62. Rezerwowy Regiment Artylerii Polowej) i skutecznym ostrzałem raził Rosjan Resztki 1. i 2. Kompanii/258 wspierane przez oddziały Batalionu Landszturmu i III. Batalionu/150 podjęły natarcie. Odzyskano dawne pozycje, zadając nieprzyjacielowi krwawe straty, wzięto też jeńców. Sporo Rosjan broniło się jeszcze na przedpolu. Kiedy niemiecka artyleria skierowała tam swój ostrzał, to strzelała za blisko odzyskanych okopów i oddziały, które dopiero co odzyskały swoje stanowiska, musiały wycofać się na ok. 150 m. Zapadająca noc położyła kres walce. Następnego ranka Rosjanie wycofali się na swoje stare pozycje.


Straty Rosjan były ogromne. Przed i za pozycjami niemieckimi zostawili od 1500 do 2000 poległych, 1700 ich żołnierzy dostało się do niewoli. W ataku tym uczestniczyły oddziały czterech pułków z Syberyjskiej Dywizji Strzelców. Ale i straty niemieckie były spore. 1. Kompania/258 została prawie unicestwiona, 2. i 3. Kompania/258 miały tak duże straty, że konieczne było ich połączenie na jakiś czas w jedną kompanię. Zginęło czterech oficerów: Hauptmann Semmelroth, Hauptmann Francke, Leutnant Ostmann i Leutnant Merckens oraz 140 podoficerów i żołnierzy; 6 oficerów i 155 żołnierzy zostało rannych, 110 żołnierzy zaginęło. Landszturm-Batalion "Neuhaldensleben" stracił 13 zabitych i 38 rannych, III. Batalion/150 - 20 zabitych i 40 rannych. Stracono też dwa karabiny maszynowe. Niemieckie schrony znajdujące się w lesie na tyłach pozycji zostały splądrowane. Wszystko co jadalne, nadające się do picia i papierosy, ubrania i różny sprzęt Rosjanie zabrali. Zostawili tylko książki i listy.

Walki pozycyjne pod wsią Bandysie.
(od 25 marca do 7 kwietnia 1915 r.)


W następnych dniach Rosjanie nie atakowali, tylko ich artyleria czasami prowadziła intensywny ostrzał. W trakcie takiego ostrzału, od szrapneli zginął dowódca 12. Kompanii/258 Leutnant Füchtjohann.


W dniu 4 kwietnia 1915 roku wypadała Niedziela Wielkanocna. Pogoda była łagodna i słoneczna. Na pozycjach było całkowicie spokojnie, dzięki czemu mogły odbyć się nabożeństwa dla obu wyznań w lesie w pobliżu linii frontu. Rzadko zdarza się, aby Wielkanoc była obchodzona z takim poświęceniem i oddaniem. Również Rosjanie myśleli w tym dniu o pokoju. Umieścili oni parlamentarzystów z flagą genewską w okopach na pierwszej linii. Po wydaniu pozwolenia przez dowódcę, wysłannicy obu stron spotkali się w połowie drogi na ziemi niczyjej. Osoba tłumacząca przekazała nam prośbę zawarcia rozejmu, aby można było pogrzebać poległych. Na te czynności zostały przyznane dwie godziny. Niemieccy żołnierze również brali udział w tej smutnej pracy, przede wszystkim ściągali i chowali poległych, leżących na przedpolu okopów i wiszących na zaporach. W ciepły dzień zapach gnijących ciał był prawie nie do zniesienia. W Poniedziałek Wielkanocny również zawarto podobny rozejm. Niestety tego dnia zawieszenie broni musiało zostać przedwcześnie przerwane, ponieważ niedoinformowana artyleria rozpoczęła ostrzał. Z tego powodu setki zwłok pozostało na przedpolu niepogrzebane.


Wieczorem 7 kwietnia 1915r. oddziały 258. Rezerwowego Regimentu Piechoty znajdujące się w okopach na pierwszej linii frontu zostały zastąpione przez 24. Rezerwowy Regiment Piechoty [chodzi tu raczej o 24. Regiment Piechoty Landwehry]. Był to już najwyższy czas. Żołnierze byli wyczerpani i mieli wszy. Pierwszej nocy zluzowani z okopów żołnierze odpoczywali we wsi Bandysie.


Następnego dnia oddziały wyruszyły do Niemiec. Mimo że padało i droga była paskudnej jakości, to żołnierze maszerowali lekko i ze śpiewem przekroczyli granice Prus Wschodnich. „A gdy machnęła do nas z powitaniem Niemka, poczuliśmy się znowu jak w domu”.



Odpoczynek po walkach w Prusach Wschodnich.
(8-24 kwietnia, 1915.)


W rejonie miasta Willenberg [Wielbark] regiment zajął następujące kwatery: Sztab, I. Batalion/258 oraz Kompania Karabinów Maszynowych w Sendrowen [Sędrowo], II. Batalion/258 w Waldpusch [Stachy], a III. Batalion/258 w Borken[Borki Wielbarskie]. Oddziały odpoczywały tam do 17 kwietnia 1915 r. Postój ten zostałby lepiej wykorzystany, gdyby jego czas trwania był znany od początku. Ale niestety żołnierze żyli w ciągłym oczekiwaniu na nowe rozkazy wymarszu. Przynajmniej wszyscy nabierali szybko sił i zdrowia, do czego przyczyniła się piękna wiosenna pogoda i życzliwość mieszkańców wsi.


Zniknęło większość dziko zarośniętych bród na twarzach, uzupełniono umundurowanie i sprzęt, a niektórzy sfotografowali się jako „weterani”, aby wysłać zdjęcie do domu.


10 kwietnia 1915 r. regiment otrzymał uzupełnienia w postaci około 250 żołnierzy z 28. i 69. Regimentu; 22 kwietnia 1915 r. przybyło kolejnych 350 żołnierzy z uzupełnień, a 24 kwietnia 1915 r. przybyła największa partia, bo sześciu oficerów, 60 podoficerów i 900 żołnierzy.

Zdjęcie oficerów II. Batalionu/258 zrobione parę dni po opuszczeniu rejonu wsi Zawady.

 
Zdjęcie podooficerów 5. Komapanii/258 zrobione parę dni po opuszczeniu rejonu wsi Zawady.

17 kwietnia 1915 r. oddziały regimentu załadowano do pociągu: Sztab Regimentu i Kompania Karabinów Maszynowych zostały przerzucone do Stallupönen [Stołupiany], II. Batalion/258 do Gumbinnen [Gąbin], I. Batalion/258 do Alexkehmen, a III. Batalion/258 trafił do Göritten [Puszkino]. Większość wiosek w okolicy była całkowicie zniszczona przez Rosjan.


Wojna przypomniała o sobie jeszcze w inny sposób. 20 kwietnia 1915 r. nadleciał rosyjski samolot i zrzucił kilka bomb, ale nie spowodowały one żadnych szkód.


Nadszedł rozkaz wymarszu na front. 23 i 24 kwietnia 1915 r. wróciliśmy do lasu Schoreller Forst i do Lasdehnen. 26 kwietnia 1915 oddziały 258. Rezerwowego Regimentu Piechoty stanęły niedaleko Lubönen nad Niemnem, gotowe do przeprawy i nowej ofensywy w głąb Rosji.

 

Zdjęcie zrobione po roku 1916, prawdopodobnie na froncie zachodnim.

 

 

I. Batalion/258 straty w okresie od 20 marca do 5 kwietnia 1915 roku


1. Kompania.

Hauptmann rezerwy Ernst Semmelroth - poległ.

Leutnant Max Merckens - poległ.

Unteroffizier Karl Abel - zaginiony.

Unteroffizier Wilhelm Bay - poległ.

Unteroffizier Wilhelm Ebert - ciężko ranny.

Unteroffizier Rudolf Fischer - zaginiony.

Muszkieter Christian Basse - zaginiony.

Muszkieter Hubert Bauer - zaginiony.

Muszkieter Wilhelm Becker - zaginiony.

Muszkieter August Beckers - zaginiony.

Rezerwista Johann Bender - zaginiony.

Muszkieter Theobald Bongartz - zaginiony.

Rezerwista Karl Bonner - zaginiony.

Luftschutz Karl Brandts - zaginiony.

Gefreiter Franz Braun - zaginiony.

Muszkieter Ernst Buck - Minneapolis, Minnesota, Ameryka - zaginiony.

Muszkieter Wilhelm Butzkühen - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Dahl - zaginiony.

Muszkieter Julius Dickler - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Erpenbach - zaginiony.

Muszkieter Josef Errens - poległ.

Muszkieter Martin Faßbender - ciężko ranny.

Rezerwista Michael Ferfers - zaginiony.

Muszkieter Anton Fieger - zaginiony.

Muszkieter Johann Finken - lekko ranny.

Muszkieter Hubert Florenz - zaginiony.

Muszkieter Johann Floßdorf - zaginiony.

Rezerwista Christian Fritzen - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Gartz - zaginiony.

Muszkieter Nikolaus Geiler - zaginiony.

Muszkieter Paul Gillessen - zaginiony.

Gefreiter Martin Görres - zaginiony.

Muszkieter Eduard Grimmelt - zaginiony.

Muszkieter Hubert Groffy - zaginiony.

Muszkieter Sebastian Haack - zaginiony.

Muszkieter Roland Hachenberg - lekko ranny.

Hornista Conrad Handeck - lekko ranny.

Gefreiter Josef Harzheim - zaginiony.

Muszkieter Josef Harth - zaginiony.

Muszkieter Emil Herp - zaginiony.

Muszkieter Wilhelm Herrmann - zaginiony.

Muszkieter Josef Hensch - poległ.

Muszkieter Heinrich Hohenstracker - zaginiony.

Muszkieter Fritz Hölzers - zaginiony.

Muszkieter Julius Huth - zaginiony.

Muszkieter Hubert Johnen - lekko ranny.

Muszkieter Johann Jongemanns - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Kirchhofen - zaginiony.

Gefreiter Albert Klein - zaginiony.

Muszkieter Hubert Thelen - lekko ranny.

Muszkieter Gottfried Trimborn - zaginiony.

Muszkieter Ad. TrippeIsborf - zaginiony.

Muszkieter Johann Tumbach - zaginiony.

Muszkieter Matth. Vogelsberg - zaginiony.

Rezerwista Martin Wenge - zaginiony.

Muszkieter Josef Winterscheid - poległ.

Muszkieter Peter Zaunbrecher - zaginiony.

Muszkieter Josef Zeelen - zaginiony.

Muszkieter Franz Ziemons - zaginiony.

Muszkieter Johann Zimmermann - poległ.

Unteroffizier Adolf Rinn - zaginiony.

Sanitariusz Unteroffizier Richard Settels - zaginiony.

Unteroffizier Jean Steffens - lekko ranny.

Unteroffizier Josef Kremer - zaginiony.

Unteroffizier Artur Nicolaus - zaginiony.

Muszkieter Anton Plog - zaginiony.

Muszkieter Jacob Pütz zaginiony.

Muszkieter Anton Rhysen - lekko ranny.

Gefreiter Nicolaus Rieder - zaginiony.

Gefreiter Peter Schaefer - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Schäfer - zaginiony.

Muszkieter Hubert Schäfer - zaginiony.

Muszkieter Josef Poth - zaginiony.

Muszkieter Max Schauten - zaginiony.

Muszkieter Matth. Schlösser - zaginiony.

Muszkieter Hermann Schmitz - zaginiony.

Rezerwista Jacob Schmitz - zaginiony.

Muszkieter Anton Schneider - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Schroeteler - zaginiony.

Rezerwista Karl Schubert - zaginiony.

Muszkieter Johann Sieben - poległ.

Muszkieter Josef Simon - zaginiony.

Wehrmann Paul Steiner - zaginiony.

Rezerwista Anton Storms - zaginiony.

Muszkieter Michael Strohband - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Stübben - zaginiony.

Rezerwista Heinrich Teitscheid - zaginiony.

Muszkieter Hermann Koelmann - zaginiony.

Gefreiter Matth. Koep - zaginiony.

Wehrmann Josef Kramm - zaginiony.

Muszkieter Wilhelm Krausen - zaginiony.

Muszkieter Hubert Kruchen - lekko ranny

Muszkieter Franz Lambertin - zaginiony.

Gefreiter Konstantin Lerond - zaginiony.

Muszkieter Johann Manz - zaginiony.

Muszkieter Robert Mäueler - zaginiony.

Muszkieter Wilhelm Meuser - zaginiony.

Rezerwista Heinrich Molly I - zaginiony.

Rezerwista Heinrich Molly II - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Müller - zaginiony.

Muszkieter Johann Müller - zaginiony.

Muszkieter Josef Müllers - zaginiony.

Wehrmann Theodor Nagelschmidt - zaginiony.

Muszkieter Josef Nakielski - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Neifer - zaginiony.

Gefreiter Fritz Nenndorf - zaginiony.

Muszkieter Johann Niethen - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Nilgen - zaginiony.

Muszkieter Christian Paffendorf - ciężko ranny.


2. Kompania.

Hauptmann Julius v. Bönninghausen - ciężko ranny.

Leutnant rezerwy Wilhelm Franzisket - ciężko ranny.

Unteroffizier Peter Barth - poległ.

Unteroffizier Heinrich Jäger - ciężko ranny.

Unteroffizier Wilhelm Kirch - ciężko ranny.

Unteroffizier Johann Terporten - poległ.

Muszkieter Adam Armbrüster - ciężko ranny.

Muszkieter Josef Bardenheuer - ciężko ranny.

Muszkieter Friedrich Billich - zaginiony.

Muszkieter Eduard Bonne - poległ.

Muszkieter Johann Brandenburg - ciężko ranny.

Muszkieter Hermann Classen - ciężko ranny.

Muszkieter Ernst Coenen - ciężko ranny.

Gefreiter Matth. Dietrich - poległ.

Muszkieter Josef Dobr - zaginiony.

Muszkieter Josef Emmerich - ciężko ranny.

Muszkieter Peter Geiß - poległ.

Muszkieter Richard Gust - zaginiony.

Muszkieter Anton Haags - zaginiony.

Muszkieter Ernst Hauschild - zaginiony.

Muszkieter Johann Heuser - ciężko ranny.

Muszkieter Heinrich Hoffmanns - zaginiony.

Muszkieter Aloys Ilbertz - ciężko ranny.

Muszkieter Friedrich Jansing - poległ.

Muszkieter Josef Kahlen - ciężko ranny.

Muszkieter Peter Kammerlings - zaginiony.

Muszkieter Franz Kloeser - zaginiony.

Muszkieter Gottfried Kilders - poległ.

Muszkieter Heinrich Knauff - poległ.

Muszkieter Hubert Koerfer - ciężko ranny.

Gefreiter Peter Kremer - ciężko ranny.

Muszkieter Michael Kunz - ciężko ranny.

Muszkieter Heinrich Kuppenbender - zaginiony.

Muszkieter Josef Küppers - poległ.

Muszkieter Johann Kürten - zaginiony.

Muszkieter Josef Kux - ciężko ranny.

Muszkieter Friedrich Lapp - zaginiony.

Muszkieter Gustav Lenz II - poległ.

Muszkieter Peter Limbach - zaginiony.

Muszkieter Peter Loerper - poległ.

Muszkieter Heinrich Löhrer - ciężko ranny.

Muszkieter Johann Ludwigs - zaginiony.

Gefreiter Wilhelm Siegberg - zaginiony.

Muszkieter Friedrich Simon - ciężko ranny.

Muszkieter Johann Sistermann - ciężko ranny.

Muszkieter Josef Theisen - ciężko ranny.

Muszkieter Josef Tholen - ciężko ranny.

Muszkieter Peter Vieth - ciężko ranny.

Muszkieter Heinrich Vits - ciężko ranny.

Muszkieter Johann Weber - ciężko ranny.

Muszkieter Eugen Weidemann - poległ.

Muszkieter Josef Weingarten - poległ.

Muszkieter Josef Welter - poległ.

Muszkieter Wilhelm Wirtz II - poległ.

Unteroffizier Peter Sauvageot - poległ.

Unteroffizier Paul Scheib - poległ.

Sanitariusz Unteroffizier Josef Schneiders - zaginiony.

Unteroffizier Gerhard Schröder - poległ.

Muszkieter Karl Luxem - zaginiony.

Muszkieter Ewald Mertens - poległ.

Muszkieter Werner Merzenich - zaginiony.

Muszkieter Peter Neumann - ciężko ranny.

Muszkieter Martin Nies - zaginiony.

Muszkieter Peter Nonn - zaginiony.

Muszkieter Engelbert Porchen - poległ.

Muszkieter Robert Ries - ciężko ranny.

Muszkieter Franz Sasse - ciężko ranny.

Muszkieter Wilhelm Scheilen - ciężko ranny.

Muszkieter Paul Schiefer - zaginiony.

Muszkieter Theodor Schöffgens - zaginiony.

Muszkieter Johann Schlarp - ciężko ranny.

Muszkieter Wilhelm Schmidt - ciężko ranny.

Muszkieter Domian Schroeber - lekko ranny.

Muszkieter Erwin Schroeber - ciężko ranny.

Gefreiter Karl Schulz - poległ.

Gefreiter Matth. Schuster - ciężko ranny.

Muszkieter Hermann Schwaneberg - zaginiony.

Muszkieter Wilhelm Schwatz - poległ.

Muszkieter Josef Siebel - poległ.


3. Kompania.

Hauptmann Carl Heinrich Francke - poległ.

Offizier-Stellvertreter August Lange - lekko ranny.

Vizefeldwebel Karl Cramer - lekko ranny.

Unteroffizier Josef Jaeger - lekko ranny.

Muszkieter Johann AIb - ciężko ranny.

Muszkieter P. Josef Barth - ciężko ranny.

Wehrmann Karl Barth I - poległ.

Gefreiter Johann Bossems - lekko ranny.

Gefreiter Ferdinand Brinkmann - poległ.

Muszkieter Jacob Brües - lekko ranny.

Muszkieter Brüning - poległ.

Muszkieter Frauz Bütgen - poległ.

Muszkieter Josef Caspers - poległ.

Rezerwista Balthasar Düx - ciężko ranny.

Muszkieter Josef Eberts - lekko ranny.

Muszkieter Matthias Funk - lekko ranny.

Muszkieter Josef Fuß - lekko ranny.

Muszkieter Johann Gehlen - lekko ranny.

Muszkieter Leonharb Hamm - ciężko ranny.

Muszkieter Hansen - ciężko ranny.

Rezerwista Josef Heinen - poległ.

Muszkieter Georg Ant. Hengstebeck - poległ.

Muszkieter Peter Josef Hits - ciężko ranny.

Gefreiter Hubert Herrmann - ciężko ranny.

Muszkieter Hubert Hübnerlein - poległ.

Muszkieter Aloys Jost - lekko ranny.

Muszkieter Peter Kaiser - lekko ranny.

Muszkieter Albert Kalpers - lekko ranny.

Muszkieter Wilhelm Kamm - lekko ranny.

Rezerwista Heinrich Kamp - poległ.

Unteroffizier Keiter - lekko ranny.

Unteroffizier Wilhelm Kempers - lekko ranny.

Muszkieter Heinrich Kamps - lekko ranny.

Muszkieter Heinrich Kraus - lekko ranny.

Muszkieter Johann Kreitz - lekko ranny.

Rezerwista Johann Krings - poległ.

Muszkieter Kuntz - poległ.

Muszkieter Karl Küsters - poległ.

Dobosz Josef Pesch - lekko ranny.

Gefreiter Mattusch - lekko ranny.

Gefreiter Karl Pfeiffer - poległ.

Muszkieter August Pollmeier - poległ.

Muszkieter Josef Raff - lekko ranny.

Gefreiter Johann Reifferscheidt - lekko ranny.

Muszkieter Wilhelm Reimer - poległ.

Muszkieter August Reinhard - ciężko ranny.

Muszkieter Heinrich Schnitzler - ciężko ranny.

Rezerwista Bernhard Schröder - lekko ranny.

Muszkieter Fritz Sistig - poległ.

Muszkieter Johann Stozilars - ciężko ranny.

Gefreiter Heinrich Sölter - poległ.

Muszkieter Bernhard ter Veen - lekko ranny.

Muszkieter Bernhard Triebels - poległ.

Muszkieter Lamb. Vongmanns - ciężko ranny.

Muszkieter Karl Wodey - lekko ranny.

Muszkieter Kurt Ziegler - lekko ranny.


4. Kompania.

Unteroffizier Johann Schwarz - lekko ranny.

Unteroffizier Karl Eelbach - lekko ranny.

Muszkieter Josef Siebertz - poległ.

Wehrmann Johann Spiertz - lekko ranny.

Muszkieter Hermann Windeln - poległ.

Muszkieter August Winkel - lekko ranny.

Muszkieter Robert Zerbach - lekko ranny.

Unteroffizier Moritz Ihrlich - ciężko ranny.

Muszkieter Johann Bongen - lekko ranny.

Muszkieter Ernst Busch - lekko ranny.

Muszkieter Otto Dittmann - lekko ranny.

Muszkieter Michael Fries - poległ.

Gefreiter Walter Frohnberg - zaginiony.

Muszkieter Glindemann - lekko ranny.

Muszkieter Heinrich Herzog - lekko ranny.

Muszkieter Karl Höhn - lekko ranny.

Muszkieter Josef Hoscheid - poległ.

Muszkieter Wilhelm Jürges - lekko ranny.

Muszkieter Franz Klinkertz - poległ.

Muszkieter Servas Knauf - lekko ranny.

Muszkieter Josef Kuk - ciężko ranny.

Muszkieter Peter Link - poległ.

Wehrmann Johann Müller - poległ.

Wehrmann Johann Odenthal - poległ.

Muszkieter Jacob Pelzer - ciężko ranny.

Wehrmann Johann Sauer - poległ.

Muszkieter Hermann Schumacher - lekko ranny.


II. Batalion./258 - straty w okresie od 17 marca do 5 kwietnia 1915 roku


5. Kompania.

Unteroffizier Karl Cornelius - zaginiony.

Unteroffizier Anton Leßing - poległ.

Unteroffizier Philipp Luxem - lekko ranny.

Gefreiter Adolf Aufdermauer - ciężko ranny.

Muszkieter Adolf Becker I - poległ.

Muszkieter August Becker IV - lekko ranny.

Muszkieter Katl Best - poległ.

Muszkieter Heinich Bolmes - lekko ranny.

Muszkieter Ernst Brangenberg - lekko ranny.

Muszkieter Peter Braun - lekko ranny.

Muszkieter Paul Brenke - lekko ranny.

Muszkieter Gottfried Dohmen - lekko ranny.

Muszkieter August Faber - poległ.

Muszkieter Wilhelm Görtz - lekko ranny.

Muszkieter Theodor Kannen - lekko ranny.

Muszkieter Andreas Kerchgens - zaginiony.

Muszkieter Simon Kirschesch - ciężko ranny.

Muszkieter Johann Kuntz - lekko ranny.

Dobosz Peter Neckenich - ciężko ranny.

Muszkieter Josef Nolben - lekko ranny.

Luftschutz Richard Olszewski - ciężko ranny.

Muszkieter Hubert Pirkes - lekko ranny.

Muszkieter Stephan PoIakofski - ciężko ranny.

Muszkieter Karl Potrafke - zaginiony.

Muszkieter Math. Rahmen - lekko ranny.

Muszkieter Josef Reuter - poległ.

Muszkieter Cornelius Ries - poległ.

Muszkieter Franz Ritterdach - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Rödder - poległ.

Rezerwista Theodor Rosenbaum - ciężko ranny.

Muszkieter Eduard Schiewiß - zaginiony.

Rezerwista Julius Schmidt - ciężko ranny.

Muszkieter Ferdinand Schmitz - lekko ranny.

Muszkieter Matthias Schröder - poległ.

Muszkieter Peter Sieger - zaginiony.

Muszkieter Anton Steimels - poległ.

Muszkieter Ferdinand Wienand - lekko ranny.

Muszkieter Franz Wilden - lekko ranny.

Rezerwista Alfons Zipper - ciężko ranny.

Muszkieter Alexander Rütten - lekko ranny.

Muszkieter Franz Ritterbach - lekko ranny.

Muszkieter Bernhard Tripp - lekko ranny.


6. Kompania.

Hauptmann Ursin von Behr - lekko ranny.

Unteroffizier Friedrich Wagner - poległ.

Muszkieter Johann Carret - lekko ranny.

Gefreiter Ludwig Dausacker - poległ.

Muszkieter Josef Furcht - zaginiony.

Wehrmann Josef Glomb - poległ.

Jednoroczny ochotnik Otto Görz - lekko ranny.

Rezerwista Emil Graetz - lekko ranny.

Muszkieter Nikolaus Hubo - poległ.

Muszkieter Peter Irsch - zaginiony.

Muszkieter August Jungbluth - zaginiony.

Gefreiter Julius Junker - poległ.

Muszkieter Theodor Koch - poległ.

Rezerwista Wilhelm Kolb - lekko ranny.

Muszkieter Gottfr. Kuhlen - poległ.

Gefreiter Peter Lambert - zaginiony.

Muszkieter Peter Wilhelm Leppers - lekko ranny.

Muszkieter Heinrich Münstermann - lekko ranny.

Muszkieter Ludwig Motter - poległ.

Muszkieter Bernhard Petrusky - zaginiony.

Muszkieter Matthias Josef Pohl - poległ.

Muszkieter Matthias Pütz - poległ.

Rezerwista Josef Schommers - poległ.

Muszkieter Heinrich Schüller - lekko ranny.

Jednoroczny ochotnik Friedrich Speich - poległ.

Muszkieter Konrad Steinmetz - poległ.

Muszkieter Matthias Thiel - poległ.

Muszkieter Otto Viebahn - ciężko ranny.

Rezerwista Peter Vogel - poległ.

Muszkieter Johann Waldecker - lekko ranny.

Jednoroczny ochotnik Friedrich Wilhelm Weller - lekko ranny.

Unteroffizier Gottfried Wolf - poległ.

Muszkieter Phil. Math. Wichter - lekko ranny.

Muszkieter Engelb. Wolfgarten, - poległ.

Muszkieter Johann Adam Wüst - poległ.

Muszkieter Andreas Zorn - lekko ranny.


7. Kompania

Unteroffizier August Nielinger - ciężko ranny.

Unteroffizier Friß Riedling - ciężko ranny.

Muszkieter Peter Dohmen - lekko ranny.

Muszkieter Josef Düster - lekko ranny.

Muszkieter Nikolaus Engels - zaginiony.

Muszkieter Heinrich Fuchs - poległ.

Muszkieter Hubert Geiler - ciężko ranny.

Muszkieter Johann Heßler - poległ.

Gefreiter Jacob Hilgers - ciężko ranny.

Muszkieter Adolf Knabe - ciężko ranny.

Gefreiter Otto Lange - lekko ranny.

Muszkieter Robert Langen - lekko ranny.

Muszkieter Winand Leyendecker - lekko ranny.

Muszkieter Ludwig Mausberg - lekko ranny.

Muszkieter Fr. Wernh. Mewers - poległ.

Muszkieter Gerh. Herm. Mönch - poległ.

Rezerwista Clemens Pfeifer - lekko ranny.

Muszkieter Johann Pickut - lekko ranny.

Rezerwista Wilhelm Räder - ciężko ranny.

Muszkieter Heinrich Raschen - lekko ranny.

Rezerwista Karl Reuter - poległ.

Muszkieter Geert Rochmann - lekko ranny.

Muszkieter Josef Schmittgen - lekko ranny.

Muszkieter Heinr. Speckens - lekko ranny.

Muszkieter Nikolaus Webers - lekko ranny.

Muszkieter Otto WiegeIs - poległ.

Muszkieter Josef Willig - ciężko ranny.

Rezerwista Peter Winninger - poległ.

Muszkieter Lorenz Dumblus - zaginiony.

Leutnant Richard Ostmann - poległ.

Offizier-Stellvertreter Karl Walther - ciężko ranny.

Muszkieter Andreas Bander - zaginiony.

Muszkieter Hubert Bau - poległ.

Rezerwista Aloys Baulig - poległ.

Muszkieter Hubert Bergerhausen - poległ.

Muszkieter Albert Bergerhoff - poległ.

Muszkieter Johann Berres - poległ.

Muszkieter Peter Blumenthal - poległ.

Muszkieter Peter Brandenburg - lekko ranny.

Muszkieter Johann Brascheid - lekko ranny.

Muszkieter Wilhelm Briem - zaginiony.

Muszkieter Josef Bopp - poległ.

Muszkieter Friedr. Bubenzer - lekko ranny.

Muszkieter Hermann Burtscheid - poległ.

Muszkieter Gottfr. Christ - lekko ranny.

Muszkieter Friedr. Cormarn - poległ.

Muszkieter Johann Cremanns - lekko ranny.

Muszkieter Johann Derichs - ciężko ranny.

Muszkieter Paul Dickmeiß - lekko ranny.

Muszkieter Wilhelm Dodd - poległ.

Muszkieter Leonh. Cremer - lekko ranny.


8. Kompania.

Sanitariusz Unteroffizier Wilhelm Mühlen - ciężko ranny.

Muszkieter Johann Baumgärtner - poległ.

Muszkieter Hubert Brümm - zaginiony.

Muszkieter Peter Busch - lekko ranny.

Rezerwista Hermann Cöllen - poległ.

Muszkieter Gerhard Cöln - lekko ranny.

Muszkieter Nikolaus Fuchs - poległ.

Muszkieter Franz Hetnen - poległ.

Gefreiter Th. Karl Johnen - lekko ranny.

Muszkieter Wilhelm Klein - lekko ranny.

Wehrmann Peter Maxerath - poległ.

Muszkieter Johann Meul - poległ.

Gefreiter August Mink - lekko ranny.

Rezerwista Peter Moll - poległ.

Muszkieter Gottfried Müller - zaginiony.

Ochotnik Josef Rinkens - lekko ranny.

Gefreiter Karl Risse - lekko ranny.

Muszkieter Matthias Spoo - poległ.

Muszkieter Johann Werbeit - ciężko ranny.

Muszkieter Cölestin Zaun - zaginiony.


poniedziałek, 9 listopada 2020

Cerkiewka (Komorowo) - Cmentarz garnizonowy, cmentarz wojenny z I wojny światowej, cmentarz cywilny.

Cerkiewka (Komorowo)
Cmentarz garnizonowy, cmentarz wojenny z I wojny światowej, cmentarz cywilny.
 
Komorowo – wieś w województwie mazowieckim, w powiecie ostrowskim, w gminie Ostrów Mazowiecka.
 
Cmentarz w Cerkiewce miał szansę stać się perełką regionu. Niestety, działalność służb leśnych i mieszkańcy traktujący to miejsce jako źródło darmowego materiału budowlanego doprowadzili do tego, że cmentarz uległ prawie całkowitemu zniszczeniu i zapomnieniu.
Cmentarz powstał w okresie zaborów w pobliżu dużego kompleksu koszar armii carskiej w Komorowie. Jednocześnie z jego założeniem wzniesiono tutaj cerkiew cmentarną. Stąd też pochodzi lokalna nazwa cmentarza.
Pierwsze pochówki na cmentarzy garnizonowym odbyły się prawdopodobnie w roku 1893. Żołnierzy rosyjskich i ich rodziny chowano tam do czasu, kiedy teren zajęły wojska niemieckie w czasie I wojny światowej. Duży obszar cmentarza może sugerować, że pochowano tam sporo żołnierzy.
W latach 30. XX w. na Cerkiewkę trafiły szczątki żołnierzy armii niemieckiej, zmarłych w czasie I wojny światowej lazarecie zorganizowanym w koszarach. Początkowo pochowano ich w pobliżu budynku, w którym funkcjonował lazaret.
Brak danych, czy są tam pochowani żołnierze polegli w walkach, które miały miejsce w okolicy.
W okresie międzywojennym na cmentarzu chowano żołnierzy polskich i ich rodziny.
Chowano tam również okolicznych mieszkańców.
Powierzchnia cmentarza to ok. 3,7 hektara.
Teren obsadzony jest lasem i trwa tam gospodarka leśna. Część cmentarza dodatkowo zniszczona jest przez linie energetyczne. Mimo to, granice nekropoli są wciąż dobrze czytelne. Jest on otoczony wałem ziemnym i rowem.
Na cmentarzu uchowało się niewiele. Parę grobów jest zadbanych, jednak większość zniszczona, a to to co przetrwało niszczeje. Gdzieniegdzie widać pozostałości murowanych grobowców. Uważny obserwator zauważy równe rzędy mogił wojennych.
Po cerkwi zostały fundamenty, niestety miałem zbyt mało czasu, by je zlokalizować.
Z powodu braku ochrony cmentarza, tuż po II wojnie światowej na obszarze cmentarza rozpoczęto gospodarkę leśną. Nasadzenia i wycinki drzew niszczyły groby. Do zniszczeń przyczynili się też mieszkańcy, dla których było to tylko ogromne składowisko darmowych cegieł i innych materiałów budowlanych.
Działalność lokalnego stowarzyszenia, które wystawiło tablicę, na której napisano: BYŁY CMENTARZ (były – czyli już nie istniejący, a przecież leżą tam szczątki setek zmarłych i poległych). Użycie tego słowa nie służy pamięci i ochronie cmentarza.
 
Cerkiewka – cmentarz zniszczony o którym mało kto pamięta. Cmentarz, gdzie spoczywają zapomniani żołnierze stacjonującej w Polsce carskiej armii, żołnierze Wielkiej Wojny, polscy żołnierze i cywile.
Odległość od centrum Ostrołęki – 40 km


 -Film z cmentarza zamieszczony na FB. -

 











Białobrzeg Dalszy - cmentarz wojenny z I Wojny Światowej

Białobrzeg Dalszy - cmentarz wojenny z I Wojny Światowej
(Kriegsfriedhof des Ersten Weltkrieges)
 
Białobrzeg Dalszy – wieś w województwie mazowieckim, w powiecie ostrołęckim, w gminie Olszewo-Borki. Wieś rozlokowana jest nad rzeką Omulew.
Cmentarz znajduje się w głębi lasu, daleko od drogi głównej. Założono go prawdopodobnie w miejscu, gdzie w 1915 r. doszło do krwawych walk między żołnierzami w mundurach niemieckich i rosyjskich, a liczba poległych i odległość od wsi była powodem, że zdecydowano się pochować ich na miejscu, na cmentarzu polowym.
W latach 1916-1918 cmentarz został przebudowany wg standardów niemieckich służb grobowniczych. W przebudowę włożono sporo pracy. Wykopano wokół cmentarza głębokie rowy, za którymi wniesiono wał okalający nekropolię, na którym postawiono ogrodzenie.
Majdan cmentarza również został mocno wyniesiony ponad poziom terenu.
W latach międzywojennych cmentarz znajdował się na granicy dwóch województw: białostockiego i warszawskiego, co przy rozbieżnościach kompetencyjnych zaczęło się przyczyniać do tego, iż o ukrytym głęboko w lesie cmentarzu zapomniano.
Stan obecny:
Bardzo dobrze zachowane rowy i wały od strony północnej, wschodniej i południowej. Od strony zachodniej dobrze czytelny wał, a rów częściowo przysypany przy utwardzaniu drogi leśnej.
Majdan cmentarza zniszczony. Mimo, że ciężkim sprzętem trudno jest przedostać się przez wysokie wały, to wnętrze cmentarza zaorano orką leśną. Na grobach zasadzono drzewa iglaste. Możemy się domyślać, że przedtem groby były nieźle czytelne na powierzchni cmentarza.
Rozmiary cmentarza: ok. 20x28 m
Brak danych o liczbie i tożsamości pochowanych.
Za współpracę chcę podziękować: Bogdan Białczak
 
Białobrzeg Dalszy – cmentarz wojenny, zapomniany przez wszystkich, gdzie groby zniszczono orką leśną. Cmentarz, gdzie spoczywają zapomniani żołnierze Wielkiej Wojny, wielu z nich mogło czuć się Polakami.
 
Odległość od centrum Ostrołęki – 12 km.


 -Film z cmentarza zamieszczony na FB. -

 







Białobrzeg Dalszy - cmentarz wojenny z I Wojny Światowej


Jednorożec - cmentarz wojenny z I Wojny Światowej

Jednorożec - cmentarz wojenny z I Wojny Światowej
(Kriegsfriedhof des Ersten Weltkrieges)
Jednorożec – wieś w województwie mazowieckim, w powiecie przasnyskim, w gminie Jednorożec.
Na temat cmentarza można znaleźć sporo archiwalnych materiałów, którymi możliwe ze kiedyś się zajmę.
Na ten moment zamieszczę tylko fragment dokumentu z roku 1933.
„Herr Obergärtner Achtnig,
cmentarz wojenny w Jednorożcu,
powiat Przasnysz,
l. Opis w ogólny.
Cmentarz położony jest w lesie sosnowym i ma niewielkie nachylenie. Ogrodzenie składa się z nowego drutu [kolczastego]. Cmentarz jest obecnie mocno wypełniony po przeniesieniu tu około 20 cmentarzy z okolicy. Wszystkie dawne luki w rzędach grobów są teraz wypełnione nowymi grobami. Na cmentarzu jest teraz 740 grobów jednostkowych i 28 zbiorowych. Aby odtworzyć stary układ grobów zerwano ściółkę.
Groby na cmentarzu ułożone były/są szeregowo. Cmentarz położony jest na dwóch tarasach, tylny taras jest o około 40 centymetrów wyższy od frontowego. Granica między dwoma tarasami jest zwykłym uskokiem wykonanym z ziemi. Na przednim tarasie znajduje się drewniana kaplica, która ma około 8 metrów wysokości i powierzchnię około 5,00 na 4,80 metrów. Kaplica wykonana jest z pni drzew, a wewnątrz obita jest deskami.
Osiem pni drzew, każdy o grubości około 15-20 cm i wysokości około 4 metrów, osadzonych w ziemi, tworzą po obu stronach filary bramy. Brama o dwóch skrzydła, gdzie w jednym skrzydle osadzone są drzwi o szerokości około 1 metra, jest prawie kompletna. W górnej części każdego z dwóch filarów znajduje się drewniana płyta, na której namalowany jest krzyż w kształcie Żelaznego Krzyża.
Między filarami nad bramą rozpięta jest masywna rozbudowana belka. Na belce zamieszczony jest napis: "Heldengräber"
II. Stan ogólny:
Ogrodzenie z drutu kolczastego i brama jest dobrze zachowana. Groby są zapadnięte, ale poza tym są w dobrym stanie.
Na grobach niemieckich żołnierzy Juliusa RIESENBERGA, Willego SIMONA, Georga ECKERTA, SCHULZA, ROSCHA, HECKERA i BARZA znajdują się pomniki, prawdopodobnie wzniesione przez ich krewnych, niektóre z dłuższymi inskrypcjami. Na różnych starszych płytach betonowych napis nie jest już czytelny, ponieważ płyty te już mocno zerodowane. Drewniana kaplica jest nadal dobrze zachowana, ale jest całkowicie pusta i goła w środku.
….”
Jednorożec – cmentarz wojenny, znany, służący jako miejsce do zabaw, gry w piłkę i libacji. Cmentarz, gdzie spoczywają zapomniani żołnierze Wielkiej Wojny, wielu z nich mogło czuć się Polakami.
Odległość od centrum Ostrołęki – 45 km.
O cmentarzu można poczytać na blogu  "Kurpianka w wielkim świecie"


 -Film z cmentarza zamieszczony na FB. -

 



Źródło

Zbiory Mirosława Krejpowicza. Źródło.

Źródło.

Źródło.

Źródło.

Źródło

Źródło